Dzisiejszy test "płynięcia" mojego generatora Hartleya z kondensatem mikowym w obwodzie rezonansowym i cewka na T50-2, w otwartej obudowie,.... dryft zmierzony w czasie 30 minut, po ok. 15 minutach od włączenia - dla ułatwienia odczytu informacji z wyświetlacza: dryft wynosił 2,32 Hz! (pomiar względem częstotliwości odniesienia). Jak widać bez specjalnej mechaniki, bez termostatów i innych cudów jest możliwy do zrobienia bardzo stabilny generator, w moim przypadku w homodynie na 3,5 Mhz.....
Nie ma czegoś takiego jak "generator stabilny z natury".... jeśli w dowolnym typie generatora zastosujemy te same niestabilne termicznie elementy (kondensatory, cewki) to generatory będą porównywalnie niestabilne termiczne.... trzeba coś zmajstrować i pomierzyć, a dojdzie się do wielu samodzielnych przemyśleń jaka jest metoda na własny stabilny generator....
Nie ma czegoś takiego jak "generator stabilny z natury".... jeśli w dowolnym typie generatora zastosujemy te same niestabilne termicznie elementy (kondensatory, cewki) to generatory będą porównywalnie niestabilne termiczne.... trzeba coś zmajstrować i pomierzyć, a dojdzie się do wielu samodzielnych przemyśleń jaka jest metoda na własny stabilny generator....

