04-09-2020, 14:15
(04-09-2020, 11:04)SQ9JXT napisał(a): Prowadzi firmę i był to dla niego spory kłopot.Ale co? Sugerujesz, że jakby córka im zmarła, to kłopot byłby mniejszy? Albo on sam, po zarażeniu od tylko gorzej się czującej córki?
Bo z tego, co wiem, nie wiadomo od czego zależy, czy ktoś rozchoruje się ciężko, czy lekko. Nawet, jak najpierw przez dzień czy dwa czuje się tylko nieco gorzej.
W tej chwili to jest jak rosyjska ruletka: "w praktyce - najczęściej" (5/6 = 83%) się każdą rundę przeżywa.

