04-08-2020, 21:13
umarła moja ex sąsiadka, 42 lata. Wysportowana. Rozmawiałem z jej rodzicami, którzy nadal pode mną mieszkają. Nie ma żartów.
Jak woziłem przyłbice, fartuchy i maski do DPSów, to miałem okazję dowiedzieć się dokładnie o ozdrowieńcach (na 5 przywiezionych ze szpitala czterech umarło).
Sorry, nie potrafię traktować poważnie kogoś, kto bredzi o "grypie"
MAc
mrn
Jak woziłem przyłbice, fartuchy i maski do DPSów, to miałem okazję dowiedzieć się dokładnie o ozdrowieńcach (na 5 przywiezionych ze szpitala czterech umarło).
Sorry, nie potrafię traktować poważnie kogoś, kto bredzi o "grypie"
MAc
mrn

