19-06-2020, 19:39
Ops :-) ktoś nie bywa w Burzeninie :-) Prezentowałem tam tę metodę. Ona ma wady i zalety. Wadą jest, to że trzeba zrobić roztwór... czyli sięgnąć po dwie butelki i strzykawkę - to trzy czynności... po żelazko czynność jedna :-). Chemiczny daje zdecydowanie większą precyzję, ale toner tak mocno nie przylega do miedzi jak przetopiony. Kilka razy mi się zdarzyło że piękny rysunek zaczął odpadać podczas trawienia. Chemiczny wymaga jeszcze lepszego przygotowania płytki - eksperymentuję z formaliną, ale znowu - to upierdliwe ... Więc idę wielotorowo. U chińczyka nie robię - bo po co mi seria 10 pytek i czekanie. Wolę ... pomysł ... realizacja ... w kilka minut.
Krzysztof - dobry pomysł !!! sprawdzę napiszę, ale to za chwilę.
Bo właśnie poleruję płytkę ... szlifierką oscylacyjną - super sprawa i jaka szybkość.
Janusz :-) do przemyślenia - czy podczas pierwszego przebiegu papier się nie przesuwa? - ja zawsze robię płytki dwustronne, które nie dopuszczają takiego przesunięcia - przelotki robię wiertłem 0.5 i musi mi się to idealnie zgrać. Kaptonowa taśma klejąca zapewne umożliwi dobre przyklejenie papieru do laminatu, ale kręcące się wałki chyba trochę przesuwają papier. Przy żelazku tego nie ma, poza oczywiście kurczeniem się papieru, to się da uwzględnić. Przy metodzie chemicznej nie ma kurczenia.
Żelazkujemy ...
Krzysztof - dobry pomysł !!! sprawdzę napiszę, ale to za chwilę.
Bo właśnie poleruję płytkę ... szlifierką oscylacyjną - super sprawa i jaka szybkość.
Janusz :-) do przemyślenia - czy podczas pierwszego przebiegu papier się nie przesuwa? - ja zawsze robię płytki dwustronne, które nie dopuszczają takiego przesunięcia - przelotki robię wiertłem 0.5 i musi mi się to idealnie zgrać. Kaptonowa taśma klejąca zapewne umożliwi dobre przyklejenie papieru do laminatu, ale kręcące się wałki chyba trochę przesuwają papier. Przy żelazku tego nie ma, poza oczywiście kurczeniem się papieru, to się da uwzględnić. Przy metodzie chemicznej nie ma kurczenia.
Żelazkujemy ...
73 JERZY SQ9RFC

