Jako współodpowiedzialny całemu zamieszaniu - to ja podarowałem kol.Termomiksowi ten częstościomierz informuję:
1.W transiwerze z którego ta skala pochodzi, zaprogramowałem pośrednią 5,025MHz.
2.Diody są wlutowane z "należyta starannością", końcówki nie są pozaginane i wylutowanie będzie proste. Płytka jest fabryczna, może nie najlepszej jakości ale z pewnością punkty lutownicze nie sa przegrzane i powinny wytrzymać kilkukrotne podgrzanie. Lutowałem na stop Sn/Pb 63/37. Optymalna byłaby do tego celu dmuchawka, ale zwykła lutownica byle nie transformatorowa wystarczy.
3. Dostarczyłem koledze Termomiksowi kompletną dokumentację do tej skali[/b]. Inna sprawa, że praktycznie nie jest w niej wyjaśnione jak prawidłowo ją oprogramować.
Niestety nie mam w tej chwili możliwości zajęcia się tą sprawą a prawdę powiedziawszy po 20-tu latach niewiele pamiętam. Gdyby jednak burza mózgów nie pomogła, to zrobię co zaniechałem. Na moje usprawiedliwienie mam tylko to, będąc poza moim stałym miejscem zamieszkania wpadłem do domu zabrać jedynie najpotrzebniejsze rzeczy i tę skalę(!) i zaraz wróciłem do obowiązków 200km dalej. Może gdybym jeszcze dzień wytrzymał... A tak - chciało się dobrze, wyszło jak zwykle...
Ryszard.
1.W transiwerze z którego ta skala pochodzi, zaprogramowałem pośrednią 5,025MHz.
2.Diody są wlutowane z "należyta starannością", końcówki nie są pozaginane i wylutowanie będzie proste. Płytka jest fabryczna, może nie najlepszej jakości ale z pewnością punkty lutownicze nie sa przegrzane i powinny wytrzymać kilkukrotne podgrzanie. Lutowałem na stop Sn/Pb 63/37. Optymalna byłaby do tego celu dmuchawka, ale zwykła lutownica byle nie transformatorowa wystarczy.
3. Dostarczyłem koledze Termomiksowi kompletną dokumentację do tej skali[/b]. Inna sprawa, że praktycznie nie jest w niej wyjaśnione jak prawidłowo ją oprogramować.
Niestety nie mam w tej chwili możliwości zajęcia się tą sprawą a prawdę powiedziawszy po 20-tu latach niewiele pamiętam. Gdyby jednak burza mózgów nie pomogła, to zrobię co zaniechałem. Na moje usprawiedliwienie mam tylko to, będąc poza moim stałym miejscem zamieszkania wpadłem do domu zabrać jedynie najpotrzebniejsze rzeczy i tę skalę(!) i zaraz wróciłem do obowiązków 200km dalej. Może gdybym jeszcze dzień wytrzymał... A tak - chciało się dobrze, wyszło jak zwykle...

Ryszard.

