28-03-2020, 14:22
Sprawa, która tutaj wywołuje tyle emocji to klasyczny dylemat Hobsona – albo bierzesz to co ci daję, albo nie dostaniesz nic. Problem w tym, że zawiera on elementy szantażu a tego raczej nikt nie lubi.
Wyjaśnienia SP3GO uważam za nieszczere, mętne i niepotrzebne.
Powinien jasno określić jaki czasookres ma obejmować subskrypcja czasowa, według jego propozycji i ile to ma kosztować. Bo jak na razie to nie wiemy o jakich kwotach dyskutujemy.
To, że należy mu się gratyfikacja za wykonaną pracę to nie podlega dyskusji, jeśli taką opcję przyjął.
Rodzi się jednak pytanie głupie i z gatunku sf – a co będzie jeśli, subskrypcja czasowa stanie się faktem a Kolega Rafał pewnego dnia wyjedzie niespodziewanie za granicę, porwą go kosmici, ulegnie zniszczeniu jego komputer, albo (czego mu nikt nie życzy) zachoruje obłożnie, oszaleje albo przeniesie się do krainy wiecznych łowów?
Co wtedy?
Wyjaśnienia SP3GO uważam za nieszczere, mętne i niepotrzebne.
Powinien jasno określić jaki czasookres ma obejmować subskrypcja czasowa, według jego propozycji i ile to ma kosztować. Bo jak na razie to nie wiemy o jakich kwotach dyskutujemy.
To, że należy mu się gratyfikacja za wykonaną pracę to nie podlega dyskusji, jeśli taką opcję przyjął.
Rodzi się jednak pytanie głupie i z gatunku sf – a co będzie jeśli, subskrypcja czasowa stanie się faktem a Kolega Rafał pewnego dnia wyjedzie niespodziewanie za granicę, porwą go kosmici, ulegnie zniszczeniu jego komputer, albo (czego mu nikt nie życzy) zachoruje obłożnie, oszaleje albo przeniesie się do krainy wiecznych łowów?
Co wtedy?

