27-03-2020, 13:16
Dlaczego jednak w epoce lampowej powszechnie stosowano do mieszania heptody?
Otóż dodatkowa siatka stanowiła ekran i dawała dodatkową separację heterodyny od obwodów wejściowych podłączonych do siatki pierwszej. Jednocześnie można to było sterować mniejszym sygnałem heterodyny.
Niestety istniała dosyć duża wada lamp z dużą ilością siatek - każda dodatkowa siatka wprowadzała dodatkowe szumy. W celu osiągnięcia przyzwoitej czułości radia był potrzebny dodatkowy wzmacniacz w. cz., który jednak obniżał odporność odbiornika na intermodulację.
Wyczynowe odbiorniki miały ze względu na szumy mieszacze na triodach.
W szczycie rozwoju lamp wymyślono lampy z odchylanym strumieniem bodajże były to lampy 7360. lampy te dawały jednocześnie małe szumy przekładające się na dużą czułość odbiornika bez potrzeby dodatkowego wzmacniacza w.cz. oraz przy tej czułości zachowywały jednocześnie bardzo wysokie IP3 rzędu 30dBm. Mieszczacze na tych lampach pracowaly lepiej niż znane wtedy już pierścieniowe mieszacze diodowe.
Te lampy są jednak dzisiaj nie do zdobycia lub mają kosmiczną cenę.
Proponuję zaprojektować mieszacz na podwójnej triodzie jeśli już musi być lampowy.
Osobiście poszedłbym w hybrydę: dobre współczesne półprzewodnikowe wejście na mieszaczu H o IP3 rzędu 40dBm, stopień obciążający mieszacz na fecie potem filtry kwarcowe za filtrami stopień dopasowujący półprzewodnikowy, reszta czyli p.cz., detektor i m.cz. na lampach plus do tego współczena synteza.
Da to dobre parametry toru odbiorczego a jednocześnie lampowe audio, do którego wielu kolegów tęskni.
Otóż dodatkowa siatka stanowiła ekran i dawała dodatkową separację heterodyny od obwodów wejściowych podłączonych do siatki pierwszej. Jednocześnie można to było sterować mniejszym sygnałem heterodyny.
Niestety istniała dosyć duża wada lamp z dużą ilością siatek - każda dodatkowa siatka wprowadzała dodatkowe szumy. W celu osiągnięcia przyzwoitej czułości radia był potrzebny dodatkowy wzmacniacz w. cz., który jednak obniżał odporność odbiornika na intermodulację.
Wyczynowe odbiorniki miały ze względu na szumy mieszacze na triodach.
W szczycie rozwoju lamp wymyślono lampy z odchylanym strumieniem bodajże były to lampy 7360. lampy te dawały jednocześnie małe szumy przekładające się na dużą czułość odbiornika bez potrzeby dodatkowego wzmacniacza w.cz. oraz przy tej czułości zachowywały jednocześnie bardzo wysokie IP3 rzędu 30dBm. Mieszczacze na tych lampach pracowaly lepiej niż znane wtedy już pierścieniowe mieszacze diodowe.
Te lampy są jednak dzisiaj nie do zdobycia lub mają kosmiczną cenę.
Proponuję zaprojektować mieszacz na podwójnej triodzie jeśli już musi być lampowy.
Osobiście poszedłbym w hybrydę: dobre współczesne półprzewodnikowe wejście na mieszaczu H o IP3 rzędu 40dBm, stopień obciążający mieszacz na fecie potem filtry kwarcowe za filtrami stopień dopasowujący półprzewodnikowy, reszta czyli p.cz., detektor i m.cz. na lampach plus do tego współczena synteza.
Da to dobre parametry toru odbiorczego a jednocześnie lampowe audio, do którego wielu kolegów tęskni.

