1. Wiele konstrukcji czy aplikacji często bywa "pochodną" czyiś pomysłów. Pomysły "nowe" to zaledwie kilka procent publikowanych.
2. W miarę możliwości staram się stosować zasadę: warto spytać! Korzystając z cudzych projektów (i o ile Autor nie zaznaczył, że jest on: Copyright czy Copyleft) staram się z nim skontaktować (np. via mail).
Dotyczyło to nie tylko projektów (konstrukcje), ale również programów. W szczególności przypadków, gdy "owoce" swej pracy chcemy upubliczniać. Jedynie w dwóch przypadka - choć w sieci nie nakładano ograniczeń w korzystaniu z opublikowanych materiałów - poproszono (grzecznie, ale jednoznacznie) bym nie publikował swoich "pomysłów". Było to dla mnie zrozumiałe, gdyż Autorzy prowadzili sprzedaż swoich produktów. Również za pośrednictwem sieci. Podziękowałem, skorzystałem, nie publikowałem.
3. Pomijając aspekty prawne ten kierunek działania pomaga w kontakcie z Autorem. Zwłaszcza w przypadku gdy pojawią się pytania. Należy jednak zachować umiar. Wielu Autorów (i nie tylko oni) ceni swój czas i prywatność.
4. Nie wszystko da się przewidzieć. W sytuacji, gdy Autor zgłosi swoje uwagi (zwłaszcza krytyczne) warto je przeanalizować. "Kurs kolizyjny" (z obu stron) nie prowadzi do niczego.
5. Nie jest przesadą, gdy publikując efekty własnych przemyśleń czy działań wskażemy źródła (czasami z linkami), z których korzystaliśmy. Zwłaszcza gdy korzystamy z rozwiązań "nowatorskich".
Pozdrawiam -
2. W miarę możliwości staram się stosować zasadę: warto spytać! Korzystając z cudzych projektów (i o ile Autor nie zaznaczył, że jest on: Copyright czy Copyleft) staram się z nim skontaktować (np. via mail).
Dotyczyło to nie tylko projektów (konstrukcje), ale również programów. W szczególności przypadków, gdy "owoce" swej pracy chcemy upubliczniać. Jedynie w dwóch przypadka - choć w sieci nie nakładano ograniczeń w korzystaniu z opublikowanych materiałów - poproszono (grzecznie, ale jednoznacznie) bym nie publikował swoich "pomysłów". Było to dla mnie zrozumiałe, gdyż Autorzy prowadzili sprzedaż swoich produktów. Również za pośrednictwem sieci. Podziękowałem, skorzystałem, nie publikowałem.
3. Pomijając aspekty prawne ten kierunek działania pomaga w kontakcie z Autorem. Zwłaszcza w przypadku gdy pojawią się pytania. Należy jednak zachować umiar. Wielu Autorów (i nie tylko oni) ceni swój czas i prywatność.
4. Nie wszystko da się przewidzieć. W sytuacji, gdy Autor zgłosi swoje uwagi (zwłaszcza krytyczne) warto je przeanalizować. "Kurs kolizyjny" (z obu stron) nie prowadzi do niczego.
5. Nie jest przesadą, gdy publikując efekty własnych przemyśleń czy działań wskażemy źródła (czasami z linkami), z których korzystaliśmy. Zwłaszcza gdy korzystamy z rozwiązań "nowatorskich".
Pozdrawiam -

