23-10-2019, 7:53
Witam!
Zajrzałem do linku, wytrzymałem pierwszych 15 minut i wymiękłem.
Mam wrażenie, że nawet jak gość ma coś istotnego do powiedzenia, to ta istota tonie w nudzie.
Wprawdzie nie jestem dzieckiem "smartfona" i w tramwaju raczej wyglądam przez okno niż ćwiczę kciuka na klawiaturze i zaginam oko na ledwie widocznym ekraniku, ale wytrzymać ponad godzinę o suchym ględzeniu, bez rysunku, wykresu lub choćby przerywnika muzycznego (niechby i rap), to i ja nie dałem rady.
Dlatego proszę autora wątku, który, jak mniemam "zaliczył" całość o przybliżenie tematu. W szczególności o co chodzi w tym "efekcie Zenona" bo raczej nie chodzi o paradoks Zenona (Zenon z Elei - V w. p.n.e., uczeń Parmenidesa, szkoła eleatów).
O zgrozo, dojrzałem na liście kolejnych filmów w serwisie youtube następny suchar o podobnej długości - wydaje się, że z tej samej serii.
L.J.
Zajrzałem do linku, wytrzymałem pierwszych 15 minut i wymiękłem.
Mam wrażenie, że nawet jak gość ma coś istotnego do powiedzenia, to ta istota tonie w nudzie.
Wprawdzie nie jestem dzieckiem "smartfona" i w tramwaju raczej wyglądam przez okno niż ćwiczę kciuka na klawiaturze i zaginam oko na ledwie widocznym ekraniku, ale wytrzymać ponad godzinę o suchym ględzeniu, bez rysunku, wykresu lub choćby przerywnika muzycznego (niechby i rap), to i ja nie dałem rady.
Dlatego proszę autora wątku, który, jak mniemam "zaliczył" całość o przybliżenie tematu. W szczególności o co chodzi w tym "efekcie Zenona" bo raczej nie chodzi o paradoks Zenona (Zenon z Elei - V w. p.n.e., uczeń Parmenidesa, szkoła eleatów).
O zgrozo, dojrzałem na liście kolejnych filmów w serwisie youtube następny suchar o podobnej długości - wydaje się, że z tej samej serii.
L.J.

