09-08-2019, 19:54
Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Zdaję sobie sprawę, że te elementy nie są krytyczne i nie ma co demonizować i rozwlekać niepotrzebnie tematu i postów. Wlutuje i powinno być ok. Nie mniej jednak byłem ciekaw, czemu ktoś zadał sobie tyle trudu przy klejeniu rdzeni i nawijaniu różnych indukcyjności i co konstruktor miał na myśli. Oczywiście mogę nawinąć również zgodnie z
Twoim opisem Januszu (jeśli mogę się tak zwracać) i pomierzyć tętnienia, zakłócenia w obu przypadkach, ale nie chciałem wyłamywać otwartych drzwi. Sądziłem, że znajdzie się osoba, która napisze konkretnie, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Jeszcze raz dzięki za odzew. Robert.
Zdaję sobie sprawę, że te elementy nie są krytyczne i nie ma co demonizować i rozwlekać niepotrzebnie tematu i postów. Wlutuje i powinno być ok. Nie mniej jednak byłem ciekaw, czemu ktoś zadał sobie tyle trudu przy klejeniu rdzeni i nawijaniu różnych indukcyjności i co konstruktor miał na myśli. Oczywiście mogę nawinąć również zgodnie z
Twoim opisem Januszu (jeśli mogę się tak zwracać) i pomierzyć tętnienia, zakłócenia w obu przypadkach, ale nie chciałem wyłamywać otwartych drzwi. Sądziłem, że znajdzie się osoba, która napisze konkretnie, dlaczego jest tak, a nie inaczej. Jeszcze raz dzięki za odzew. Robert.

