Problemem z lutowaniem aluminium polega nie tylko na tym że powierzchnia się pokrywa warstwą tlenku tylko że aluminium ma bardzo dobrą przewodność cieplną. To powoduje że jeśli mamy lutownicę małą o małej mocy grzewczej i pojemności (nie chodzi mi o temperaturę grota) to kawałek aluminiowej blachy natychmiast nam to ciepło odbiera i czy z takim czy z innym środkiem będzie ciężko cokolwiek zlutować (a paluszki poparzy). Blachę stalową o grubości 0.5mm da się spokojnie lutować właśnie dlatego że stal kiepsko przewodzi ciepło. Spróbujcie to samo z blachą z miedzi, która przecież lutuje się świetnie.. Generalnie lutowałem aluminium kilka razy metodą na olej (małe kawałki) i próbowałem "na aspirynę". Lepiej dobrze wietrzyć mieszkanie
Nie rozumiem - nie robię. Chyba że robię żeby zrozumieć.

