10-05-2019, 13:28
Witam!
O ile dobrze rozumiem, to napięcie anodowe (prąd stały) spada Ci do zera jak zaczynasz sterować KT805?
To świadczy jedynie o jakiejś awarii w obwodzie zasilania anodowego tej lampy. Prawdopodobnie między anodą a zasilaniem znajduje się rezystancja o bardzo dużej wartości co powoduje, że nawet niewielki prąd anodowy (małe wysterowanie) powoduje duży spadek napięcia.
Inną przyczyną może być wadliwy zasilacz, który w obecnych warunkach ma zbyt dużą oporność wewnętrzną (jakieś uszkodzenie w obwodzie).
Nie zauważyłem w temacie nigdzie rysunku zasilacza więc moge tylko spekulować.
Proponuję wykonać dwa sprawdzenia:
1. Na oporność w obwodzie anody. Przy wyłączonych napięciach i rozładowanych kondensatorach w obwodach anody i siatki 2 zmierz omomierzem oporność pomiędzy anodą a punktem skąd pobierane jest napięcie anodowe. Oczywiście oporność ta nie powinna być większa niż oporność dławika anodowego i filtrującego a więc kilka, kilkanaście omów. Na rysunku zaznaczyłem najbardziej podejrzanych ;-)
2. Na sprawność zasilacza w obwodzie anody. Odłącz zasilanie do anody a zamiast tego podłącz do punktu napięcia anodowego i masy dwie, szergowo połączone żarówki 230V/60W (klasyczne - żarnikowe). W ten sposób zasymulujesz obciążenie zasilacza prądem ok. 0.2-0.3A. Oczywiście żarówki powinny rozbłysnąć tak jak przy podłączeniu do sieci a napięcie anodowe nie powinno spaść istotnie. Jak żarówki nie zaświecą to coś się dzieje w zasilaczu.
L.J.
O ile dobrze rozumiem, to napięcie anodowe (prąd stały) spada Ci do zera jak zaczynasz sterować KT805?
To świadczy jedynie o jakiejś awarii w obwodzie zasilania anodowego tej lampy. Prawdopodobnie między anodą a zasilaniem znajduje się rezystancja o bardzo dużej wartości co powoduje, że nawet niewielki prąd anodowy (małe wysterowanie) powoduje duży spadek napięcia.
Inną przyczyną może być wadliwy zasilacz, który w obecnych warunkach ma zbyt dużą oporność wewnętrzną (jakieś uszkodzenie w obwodzie).
Nie zauważyłem w temacie nigdzie rysunku zasilacza więc moge tylko spekulować.
Proponuję wykonać dwa sprawdzenia:
1. Na oporność w obwodzie anody. Przy wyłączonych napięciach i rozładowanych kondensatorach w obwodach anody i siatki 2 zmierz omomierzem oporność pomiędzy anodą a punktem skąd pobierane jest napięcie anodowe. Oczywiście oporność ta nie powinna być większa niż oporność dławika anodowego i filtrującego a więc kilka, kilkanaście omów. Na rysunku zaznaczyłem najbardziej podejrzanych ;-)
2. Na sprawność zasilacza w obwodzie anody. Odłącz zasilanie do anody a zamiast tego podłącz do punktu napięcia anodowego i masy dwie, szergowo połączone żarówki 230V/60W (klasyczne - żarnikowe). W ten sposób zasymulujesz obciążenie zasilacza prądem ok. 0.2-0.3A. Oczywiście żarówki powinny rozbłysnąć tak jak przy podłączeniu do sieci a napięcie anodowe nie powinno spaść istotnie. Jak żarówki nie zaświecą to coś się dzieje w zasilaczu.
L.J.

