03-05-2019, 7:52
LM386 nadaje się tylko do słuchawek. Bardzo nie lubię tego skrzeczącego i szumiącego układu. Zupełnie nie rozumiem kolegów, którzy wciąż z uporem maniaka na nim budują wzmacniacze m.cz. głośnikowe w TRXach ( bo na słuchawki to jeszcze od biedy może być), pomimo, że dostępne są krocie innych typów układów, które nawet w podstawowej aplikacji działają poprawnie.
Układ TDA2003 wcale w moim schemacie nie został zaprojektowany do dostarczania mocy 10W. Tą moc może uzyskać tylko na głośniku dwuomowym i bez sprzężenia prądowego dając wtedy dość brzydkie audio.
Układ TDA2003 w moim schemacie dostarczy idealnie pasującej dla TRXa mocy od 1W do 3W w zależności od impedancji głośnika. Część mocy jest wytracana na rezystorze sprzężenia prądowego, ale za to jakość audio jest wtedy nieprzeciętna. Brak masy na gnieździe głośnikowym to pewna niedogodność związana z koniecznością izolowania gniazda. Nie ma jednak niebezpieczeństwa, że gdy nastąpi zwarcie to coś się stanie. Przy zwarciu do masy układ zagra głośniej i z większymi zniekształceniami. Również zwarcie samego głośnika powoduje, że moc wytraci się wtedy na rezystorze sprzężenia prądowego i tylko on jeśli będzie za małóej mocy ulegnie uszkodzeniu.
Powyższy układ jest już bardzo dobrze sprawdzony i przetestowany. Znalazł zastosowanie w wielu moich TRXach dając doskonałe audio.
Przy projektowaniu nowych układów należy pamiętać o małym wzmocnieniu i dokładać jeden stopień m.cz. na wzmacniaczu operacyjnym, np. NE5534, TL071 i innych podobnych lub jeszcze lepszych.
Zamiast TDA2003 można użyć też wielu innych układów o podobnej mocy i strukturze.
Układ TDA2003 wcale w moim schemacie nie został zaprojektowany do dostarczania mocy 10W. Tą moc może uzyskać tylko na głośniku dwuomowym i bez sprzężenia prądowego dając wtedy dość brzydkie audio.
Układ TDA2003 w moim schemacie dostarczy idealnie pasującej dla TRXa mocy od 1W do 3W w zależności od impedancji głośnika. Część mocy jest wytracana na rezystorze sprzężenia prądowego, ale za to jakość audio jest wtedy nieprzeciętna. Brak masy na gnieździe głośnikowym to pewna niedogodność związana z koniecznością izolowania gniazda. Nie ma jednak niebezpieczeństwa, że gdy nastąpi zwarcie to coś się stanie. Przy zwarciu do masy układ zagra głośniej i z większymi zniekształceniami. Również zwarcie samego głośnika powoduje, że moc wytraci się wtedy na rezystorze sprzężenia prądowego i tylko on jeśli będzie za małóej mocy ulegnie uszkodzeniu.
Powyższy układ jest już bardzo dobrze sprawdzony i przetestowany. Znalazł zastosowanie w wielu moich TRXach dając doskonałe audio.
Przy projektowaniu nowych układów należy pamiętać o małym wzmocnieniu i dokładać jeden stopień m.cz. na wzmacniaczu operacyjnym, np. NE5534, TL071 i innych podobnych lub jeszcze lepszych.
Zamiast TDA2003 można użyć też wielu innych układów o podobnej mocy i strukturze.

