Tak mi się wydaje. W moim przypadku będzie to o tyle bezpieczne, że będę miał dwa osobne tory do nadawania i odbioru. Wszystko zależy od tego jak będzie się sprawował BU-500 w skrzynce na dachu. Jeżeli częstotliwość toru TX (głównie up convertera) będzie stabilna to ta konfiguracja u mnie pozostanie. Na wszelki wypadek kupiłem klocki do genertora synchronizowanego GPS, ale mam nadzieję, że się nie przyda. Stabilny TX to podstawa. Dojechać do korespondenta przy odbiorze to nie problem, a rozwiązanie z dwoma osobnymi torami wydaje mi się dosyć rozsądne - tym bardziej, że ludzie pracują na różnych sprzętach. Niektórzy się stabilizują GPS, inni nie i tak naprawdę to właściwie nie wiadomo, czy gdy słuchamy korespondenta to płynie nasza część odbiorcza, czy jego TX.
Bogdan

