Prawda w zasadzie jest taka że i Widnows i Linux może być bezpieczny, a wszystko zależy od użytkownika. Jak sami nie dbamy o bezpieczeństwo to sam system tego bezpieczeństwa nie zapewni.
Natomiast od strony użytkowej każdy z tych systemów ma swoje plusy i minusy... Kolejna sprawa na tych dwóch systemach świat się nie kończy i są też inne systemy np. FreeBSD itp. które też maja swoje zalety.
Inna sprawa system powinno się dobierać do konkretnego zastosowania wyliczając sobie wady i zalety danego systemu w konkretnym zastosowaniu.
btw Nie jest prawdą że na linuxa czy androida nie ma złośliwego oprogramowania które się samo nie replikuje, wszystko to jest kwestia z jakich błędów korzysta dany kod i jakie zamiary miał autor złośliwego oprogramowania...
Natomiast błędów pozwalających uzyskać prawa administratora (roota) było wiele. Obecnie prawda jest taka że zarówno pod Windows jak i pod Linuxa luk typu remote jest mniej i główny problem to użytkownik. Pomijam istnienie błędów o których nie wiemy, a istnieją na nie exploity "zero day". Są firmy które żyją z sprzedaży informacji o takich lukach...
Pomijam już to że Linux (nawet tzw. Przyjazne dystrybucje w stylu Ubuntu) mogą być w niektórych konfiguracjach sprzętowych bardzo problematyczne dla początkującego użytkownika.
Natomiast od strony użytkowej każdy z tych systemów ma swoje plusy i minusy... Kolejna sprawa na tych dwóch systemach świat się nie kończy i są też inne systemy np. FreeBSD itp. które też maja swoje zalety.
Inna sprawa system powinno się dobierać do konkretnego zastosowania wyliczając sobie wady i zalety danego systemu w konkretnym zastosowaniu.
btw Nie jest prawdą że na linuxa czy androida nie ma złośliwego oprogramowania które się samo nie replikuje, wszystko to jest kwestia z jakich błędów korzysta dany kod i jakie zamiary miał autor złośliwego oprogramowania...
Natomiast błędów pozwalających uzyskać prawa administratora (roota) było wiele. Obecnie prawda jest taka że zarówno pod Windows jak i pod Linuxa luk typu remote jest mniej i główny problem to użytkownik. Pomijam istnienie błędów o których nie wiemy, a istnieją na nie exploity "zero day". Są firmy które żyją z sprzedaży informacji o takich lukach...
Pomijam już to że Linux (nawet tzw. Przyjazne dystrybucje w stylu Ubuntu) mogą być w niektórych konfiguracjach sprzętowych bardzo problematyczne dla początkującego użytkownika.

