01-09-2018, 18:43
Ok , masz rację z tym "Wszystko działa". Z tym że ja to po prostu traktowałem jako stan normalny, że GPS zapomina nastawy po jakimś czasie (choć kurka, tam jest bateria, może ona się zdziadziła po roku leżenia w szufladzie).
Rafał, rozumiem że z tym GPS jest tak (z tego co wyczytałem tu i ówdzie) że częstotliwość generatora 48MHz tego oscylatora nie jest zsynchronizaowana ze wzorcem dawanym z satelitów. W takim razie co on w zasadzie utrzymuje? Ilość impulsów w sekundzie czy jakimś ułamku sekundy ma się zgadzać? Czyli jeśli fizycznie ten oscylator ma np. 48 000 005 Hz, to pięć impulsów zostanie "wycięte" ?
Jeśli to tak działa to masz rację, do licznika się nadaje ale nawet po przepuszczeniu przez super wolną PLL to będzie dziadostwo. Wtedy ma sens pętla częstotliwości, tzn zliczanie impulsów z naszeg generatora bramkowane PPS z gps'a..
PS zauważyłem ciekawą rzecz. Jitter tego co wychodzi z ubloxa zależy od wypełnienia. Np. ustawiam 9.6MHz (48/5) i 50/50. Ok zbocze narastające jest zawsze tam gdzie trzeba. Ale opadające jeździ. Lekko to bez sensu.
Ale kiedy ustawie 80% - jest ok, nie widać żadnego jeżdzenia..
Rafał, rozumiem że z tym GPS jest tak (z tego co wyczytałem tu i ówdzie) że częstotliwość generatora 48MHz tego oscylatora nie jest zsynchronizaowana ze wzorcem dawanym z satelitów. W takim razie co on w zasadzie utrzymuje? Ilość impulsów w sekundzie czy jakimś ułamku sekundy ma się zgadzać? Czyli jeśli fizycznie ten oscylator ma np. 48 000 005 Hz, to pięć impulsów zostanie "wycięte" ?
Jeśli to tak działa to masz rację, do licznika się nadaje ale nawet po przepuszczeniu przez super wolną PLL to będzie dziadostwo. Wtedy ma sens pętla częstotliwości, tzn zliczanie impulsów z naszeg generatora bramkowane PPS z gps'a..
PS zauważyłem ciekawą rzecz. Jitter tego co wychodzi z ubloxa zależy od wypełnienia. Np. ustawiam 9.6MHz (48/5) i 50/50. Ok zbocze narastające jest zawsze tam gdzie trzeba. Ale opadające jeździ. Lekko to bez sensu.
Ale kiedy ustawie 80% - jest ok, nie widać żadnego jeżdzenia..
Nie rozumiem - nie robię. Chyba że robię żeby zrozumieć.

