29-06-2018, 17:47
Odświeżę temat bo... Próbowałem zrobić w ostatnim roku kilka projektów na CBT3253/3257. I pojawia się problem którego nie potrafię przeskoczyć - mianowicie z każdym zboczem sygnału przełączającego pojawia się ostra, kilkudziesięcio mV szpilka. Oczywiście można zaprojektować tak układ żeby szpilki się same znosiły ale nigdy to nie działało idealnie, zawsze w pewnych warunkach (jak działało dla takiej impedancji wejścia to dla innej nie, jak zrównoważyłem na jednej freq to na innej szpilki). Szczerze mówiąc jestem tym nieco zniechęcony*. Tymczasem przypomniałem sobie ten wątek bo miałem swego czasu przyjemność mieć w rękach płytkę tego odbiornika, zlutowaną przez Rafała i ku mojemu zaskoczeniu (bo akurat w Burzeninie o tym dyskutowaliśmy) na wejściu (ant) ani na wejściu wzmacniaczy nie ma żadnych szpilek które bym mógł swoimi przyrządami zidentyfikować. Patrzę na płytkę - ot porządny design i tyle. Patrzę na noty kluczy - zwykłe 74LVC2G53, jak to się mówi, części ciała nie urwą i z tego co widzę jakoś dużo lepsze od cbt3253 nie są. Skąd więc ten brak szpilek - nie wiem. Wiem że tu na forum są mądrzejsi (twórcy husarków, husarków DSP itp) więc może się podzielą mądrością - bo w internetach na ten temat wiele nie ma.
* Patrz wątek który przed chwilą popełniłem: http://sp-hm.pl/thread-3384.html
* Patrz wątek który przed chwilą popełniłem: http://sp-hm.pl/thread-3384.html

