19-05-2018, 17:40
Troszkę jestem zaskoczony.
W poszukiwaniu footprinta gniazda USB przejrzałem google i wyskoczyła mi jakaś rosyjska paczka z SL5 i dość pokaźnym folderem MACROS. Po rozpakowaniu skopiowałem sobie do istniejącego MACROS i ponieważ nazwy były cyrylicą to musiałem pozmieniać bo Sprint wyświetlał znaki zapytania i nie otwierał. Przeglądam sobie co tam jest i nagle widzę takiego dziwoląga jak kondensator o 3 nóżkach.
Problem w tym że ten element ja sam stworzyłem jakiś czas temu (2-3lata) i istnieje do dziś w moim MACROS i dam sobie coś uciąć że nigdy nie udostępniałem tego w sieci. Jeszcze raz sprawdziłem zipa i nie ma wątpliwości że ten element pod moją nazwą i identycznym wyglądem jest w tej paczce. Innego "mojego" footprinta nie namierzyłem.
Jak to wytłumaczyć?
W poszukiwaniu footprinta gniazda USB przejrzałem google i wyskoczyła mi jakaś rosyjska paczka z SL5 i dość pokaźnym folderem MACROS. Po rozpakowaniu skopiowałem sobie do istniejącego MACROS i ponieważ nazwy były cyrylicą to musiałem pozmieniać bo Sprint wyświetlał znaki zapytania i nie otwierał. Przeglądam sobie co tam jest i nagle widzę takiego dziwoląga jak kondensator o 3 nóżkach.
Problem w tym że ten element ja sam stworzyłem jakiś czas temu (2-3lata) i istnieje do dziś w moim MACROS i dam sobie coś uciąć że nigdy nie udostępniałem tego w sieci. Jeszcze raz sprawdziłem zipa i nie ma wątpliwości że ten element pod moją nazwą i identycznym wyglądem jest w tej paczce. Innego "mojego" footprinta nie namierzyłem.
Jak to wytłumaczyć?

