Po lekturze opracowania na temat anten zasilanych od końca:
http://sem.pl/sp5jnw/technika/antlw2htm/antenyLWv2.pdf
mam wątpliwość w którą antenę najkorzystniej jest 'iść'.
Dla 20,5 mamy rezonans i teoretycznie brak reaktancji, wystarczy dopasowanie transformatorem 1:8 - 1:9
Dla 27m mamy 240ohm impedancji (bez rezonansu) dla większości pasm amatorskich. Trzeba sobie pomagać układem dopasowania a'la skrzynka antenowa.
Czy ktoś może jednoznacznie powiedzieć która droga jest lepsza?
Jeśli odrzucimy argument o większej komplikacji układowej dla 27m (układ L )
Czy 'naturalny' rezonans dla 20,5m jest duzo lepszy niż taki wspomagany skrzynką?
http://sem.pl/sp5jnw/technika/antlw2htm/antenyLWv2.pdf
mam wątpliwość w którą antenę najkorzystniej jest 'iść'.
Dla 20,5 mamy rezonans i teoretycznie brak reaktancji, wystarczy dopasowanie transformatorem 1:8 - 1:9
Dla 27m mamy 240ohm impedancji (bez rezonansu) dla większości pasm amatorskich. Trzeba sobie pomagać układem dopasowania a'la skrzynka antenowa.
Czy ktoś może jednoznacznie powiedzieć która droga jest lepsza?
Jeśli odrzucimy argument o większej komplikacji układowej dla 27m (układ L )
Czy 'naturalny' rezonans dla 20,5m jest duzo lepszy niż taki wspomagany skrzynką?
Uciekajcie szybko dzieci, gdy świetlówka sama świeci!

