Wydaje mi się, że VFO w tym urządzeniu dobrze pracuje, bo gdy nadajesz na częstotliwości korespondenta, to musisz się odstroić od niej przy odbiorze o +- kHz aby usłyszeć różnicę - zdudnienie, czyli śliczne popiskiwanie w takt jego klucza.
Wszelkie modyfikacje popsują tylko tę homodynkę - konstrukcja jest naprawdę przemyślana. Dodanie filtrów wejściowych zmieni dopasowanie do mieszacza i osłabi sygnał.
Układ jest wystarczająco czuły - przy dobrej propagacji na kawałku drutu słychać całą azję - ja mam LW północ południe bez jakiegokolwiek dopasowania.
Selektywność można mu poprawić zewnętrznym filtrem CW z kitu AVT i dobrym wzmacniaczem zewnętrznym z equalizerem.
Zawody CW, tumult, nawet kilkakrotna przemiana nie pomoże.
To jest w bezpośredniej przemianie piękne, dużo słyszysz wokoło, ale przy odpowiednim skupieniu na jednej stacji - mózg wyciszy pozostałe.
Wszelkie modyfikacje popsują tylko tę homodynkę - konstrukcja jest naprawdę przemyślana. Dodanie filtrów wejściowych zmieni dopasowanie do mieszacza i osłabi sygnał.
Układ jest wystarczająco czuły - przy dobrej propagacji na kawałku drutu słychać całą azję - ja mam LW północ południe bez jakiegokolwiek dopasowania.
Selektywność można mu poprawić zewnętrznym filtrem CW z kitu AVT i dobrym wzmacniaczem zewnętrznym z equalizerem.
Zawody CW, tumult, nawet kilkakrotna przemiana nie pomoże.
To jest w bezpośredniej przemianie piękne, dużo słyszysz wokoło, ale przy odpowiednim skupieniu na jednej stacji - mózg wyciszy pozostałe.

