Januszu przy ogólnych kosztach radia kwota kilku złotych nie ma już znaczenia, a będzie kolejna fajna i przydatna funkcjonalność radia. Teraz do rzeczy. Odpisując na zapytania kolegów na PW mam kilka zdjęć i informacji z placu boju z płytką PA. Szczegóły ujrzycie na zdjęciach. Pokrótce:
Moce od 18W do 13W w przedziale od 1,8 do 28MHz. W paśmie 50 MHz uzyskałem ok. 9W. Stopień wstępny ,,zerżnięty" z układu PA V.3 ,,Omegi". Do jego wykonania skłonił mnie układ kompensacji wzmocnienia zastosowany w sprzężeniu zwrotnym. W kolektorze transformator 6 zw. kynar na rdzeniu FT37-61. Reszta układu to klasyczny wzmacniacz Husarkowy z drobnymi poprawkami. Tranzystor drivera RD06HVF1, transformator drivera z materiału BN-61-202, nawinięte tryfilarnie 4 zw. drutu w emalii 0,5 mm, w uzwojeniu pierwotnym kondensator SMD 150 pF. Tranzystory wyjściowe RD15HVF1, trafo wyjściowy na rdzeniu BN-43-3312, dwa zwoje koncentryka 25 Ohm w kształcie litery U - oplot łączony w całość jako 1 zw. do drenów tranzystorów, natomiast żyłę środkową połączyłem szeregowo w tym miejscu, a jej końce wyprowadzone są na symetryzator 9 zw. cienkiego teflonowego koncentryka 50 Ohm na rdzeniu FT50-43. Pomiędzy drenami tranzystorów końcowych kondensator mikowy 100 pF na 250V oraz wysokonapięciowe pojemności 220 pF do masy (na zdjęciu niebieskie), które uspakajają wzmacniacz w paśmie 50 MHz - czasami miał ochotę do wzbudzenia. Pomiędzy drenami, a przeciwległymi bramkami zastosowałem neutralizację krzyżową z dwójników szeregowych RC - 22 Ohm + 3,2 pF (SMD). Jakby o włosek więcej jest mocy na 50 MHZ, więc pozostawiłem to chociaż dzięki małej wartości Crss tychże tranzystorów stosowanie takich rozwiązań jest w sumie dyskusyjne. W każdym razie nic nie psuje, a dla wzmacniacza jest zdrowsze, więc niech sobie ta neutralizacja siedzi. Zapakuję to jeszcze tylko w koszulkę termokurczliwą.
Tyle udało się wywalczyć. W wolnej chwili do przećwiczenia pozostał jeszcze wariant z 3 odcinkami U w transformatorze wyjściowym, czyli transformator 1:9. Mam jednak wrażenie, że impedancja wyjściowa stopnia mocy nie schodzi do aż tak niskich wartości. W każdym razie zabieg ten będzie wymagał ściągnięcia izolacji zewnętrznej z koncentryka, ponieważ w obecnej chwili trzeci zwój już nie da się wcisnąć -
za mała jest średnica otworu w rdzeniu. Priorytetem było wykorzystanie tego co mam w szufladzie. Wiem, że można szukać specjalizowanych rdzeni innych firm, ale na to traci się czas i pieniądze. Nikt również autorytatywnie nie stwierdzi jakiej jakości są tranzystory użyte przeze mnie, choć kupowałem je w polskim sklepie internetowym. Od kolegów mam obiecane rdzenie do dalszych eksperymentów - jeżeli coś to zmieni na lepsze natychmiast o tym napiszę. Głównie chodzi o nieco wyższą moc w paśmie 50 MHz, aczkolwiek uważam, że 9 W to już sporo. Po złożeniu do obudowy Husarka następnym krokiem będzie wykonanie zewnętrznego PA 100 -150W, do którego mam w zasadzie wszystkie elementy i już projektuję druk. Jestem dobrej myśli. 9W na 50 MHz na pewno ,,rozbuja" go niemal na maksa, a już tym bardziej większa moc wychodząca z Husarka DSP na pozostałych pasmach. Podziękowania dla Henia SP2JQR za wiele przegadanych telefonicznie minut i cenne wskazówki!
To moja baza do następnych eksperymentów ,,wzmacniaczowych". Pozostało wylutować te najważniejsze elementy, a przy okazji na płytkach wpadło trochę ,,mocnych" kondensatorów SMD
Moce od 18W do 13W w przedziale od 1,8 do 28MHz. W paśmie 50 MHz uzyskałem ok. 9W. Stopień wstępny ,,zerżnięty" z układu PA V.3 ,,Omegi". Do jego wykonania skłonił mnie układ kompensacji wzmocnienia zastosowany w sprzężeniu zwrotnym. W kolektorze transformator 6 zw. kynar na rdzeniu FT37-61. Reszta układu to klasyczny wzmacniacz Husarkowy z drobnymi poprawkami. Tranzystor drivera RD06HVF1, transformator drivera z materiału BN-61-202, nawinięte tryfilarnie 4 zw. drutu w emalii 0,5 mm, w uzwojeniu pierwotnym kondensator SMD 150 pF. Tranzystory wyjściowe RD15HVF1, trafo wyjściowy na rdzeniu BN-43-3312, dwa zwoje koncentryka 25 Ohm w kształcie litery U - oplot łączony w całość jako 1 zw. do drenów tranzystorów, natomiast żyłę środkową połączyłem szeregowo w tym miejscu, a jej końce wyprowadzone są na symetryzator 9 zw. cienkiego teflonowego koncentryka 50 Ohm na rdzeniu FT50-43. Pomiędzy drenami tranzystorów końcowych kondensator mikowy 100 pF na 250V oraz wysokonapięciowe pojemności 220 pF do masy (na zdjęciu niebieskie), które uspakajają wzmacniacz w paśmie 50 MHz - czasami miał ochotę do wzbudzenia. Pomiędzy drenami, a przeciwległymi bramkami zastosowałem neutralizację krzyżową z dwójników szeregowych RC - 22 Ohm + 3,2 pF (SMD). Jakby o włosek więcej jest mocy na 50 MHZ, więc pozostawiłem to chociaż dzięki małej wartości Crss tychże tranzystorów stosowanie takich rozwiązań jest w sumie dyskusyjne. W każdym razie nic nie psuje, a dla wzmacniacza jest zdrowsze, więc niech sobie ta neutralizacja siedzi. Zapakuję to jeszcze tylko w koszulkę termokurczliwą.
Tyle udało się wywalczyć. W wolnej chwili do przećwiczenia pozostał jeszcze wariant z 3 odcinkami U w transformatorze wyjściowym, czyli transformator 1:9. Mam jednak wrażenie, że impedancja wyjściowa stopnia mocy nie schodzi do aż tak niskich wartości. W każdym razie zabieg ten będzie wymagał ściągnięcia izolacji zewnętrznej z koncentryka, ponieważ w obecnej chwili trzeci zwój już nie da się wcisnąć -
za mała jest średnica otworu w rdzeniu. Priorytetem było wykorzystanie tego co mam w szufladzie. Wiem, że można szukać specjalizowanych rdzeni innych firm, ale na to traci się czas i pieniądze. Nikt również autorytatywnie nie stwierdzi jakiej jakości są tranzystory użyte przeze mnie, choć kupowałem je w polskim sklepie internetowym. Od kolegów mam obiecane rdzenie do dalszych eksperymentów - jeżeli coś to zmieni na lepsze natychmiast o tym napiszę. Głównie chodzi o nieco wyższą moc w paśmie 50 MHz, aczkolwiek uważam, że 9 W to już sporo. Po złożeniu do obudowy Husarka następnym krokiem będzie wykonanie zewnętrznego PA 100 -150W, do którego mam w zasadzie wszystkie elementy i już projektuję druk. Jestem dobrej myśli. 9W na 50 MHz na pewno ,,rozbuja" go niemal na maksa, a już tym bardziej większa moc wychodząca z Husarka DSP na pozostałych pasmach. Podziękowania dla Henia SP2JQR za wiele przegadanych telefonicznie minut i cenne wskazówki!
To moja baza do następnych eksperymentów ,,wzmacniaczowych". Pozostało wylutować te najważniejsze elementy, a przy okazji na płytkach wpadło trochę ,,mocnych" kondensatorów SMD
Bogdan

