24-11-2020, 7:25
Witaj Łukasz. Zakup oscyloskopu to bardzo rozsądna decyzja. To (prócz miernika uniwersalnego) najbardziej przydatny przyrząd w pracowni elektronika. Pozwala nie tylko zobaczyć jaki kształt ma badany sygnał ale wyciągnąć dużo więcej wniosków co do jego zasadności. Zatem Twoje wątpliwość są jak najbardziej zasadne.
Zakupiony przez Ciebie model choć leciwy ma całkiem przyzwoite parametry znamionowe. Warto więc poświęcić trochę czasu (i ponieść koszt) by przywrócić ma dawną świetność jeśli tylko stan lampy obrazowej rokuje używalność.
Najprościej podstawowe parametry sprawdzisz korzystając z wbudowanego kalibratora (małe oczko opisane jako CAL). Podpinasz sondę pod to oczko i powinieneś zobaczyć przebieg prostokątny o częstotliwości ok. 2 kHz (okres 500 nS) i amplitudzie 1.2V (1%). To pozwoli na wstępne oszacowanie poprawności podstawy czasu i wzmocnienia torów Y i ew. ich skorygowanie. Jest to możliwe stosunkowo prosto wg dokumentacji, która bezwzględnie powinieneś zdobyć. Przy okazji możesz skompensować sondy tak, by uzyskać maksymalnie prostokątny przebieg.
Powodzenia.
Zakupiony przez Ciebie model choć leciwy ma całkiem przyzwoite parametry znamionowe. Warto więc poświęcić trochę czasu (i ponieść koszt) by przywrócić ma dawną świetność jeśli tylko stan lampy obrazowej rokuje używalność.
Najprościej podstawowe parametry sprawdzisz korzystając z wbudowanego kalibratora (małe oczko opisane jako CAL). Podpinasz sondę pod to oczko i powinieneś zobaczyć przebieg prostokątny o częstotliwości ok. 2 kHz (okres 500 nS) i amplitudzie 1.2V (1%). To pozwoli na wstępne oszacowanie poprawności podstawy czasu i wzmocnienia torów Y i ew. ich skorygowanie. Jest to możliwe stosunkowo prosto wg dokumentacji, która bezwzględnie powinieneś zdobyć. Przy okazji możesz skompensować sondy tak, by uzyskać maksymalnie prostokątny przebieg.
Powodzenia.
Praktykujący teoretyk

