29-12-2016, 12:05
Stanowisko ratowników jest w ostatnich czasach jednoznaczne - żadnego "usta-usta". Stosujemy wyłącznie masaż serca.
Warto się zapoznać z praktyką, bo jak pierwszy raz podszedłem do fantoma, którego Stasiu wraz z ekipą ratowników z Bełchatowa przywiózł do Burzenina, to dowiedziałem się, że połamałbym żebra dokumentnie. ;-) A myślałem, że wiem co robię.
Jak kogoś "telepie" to mu masażu nie trzeba, a wiedza PODSTAWOWA wiele nie pomoże a ryzyko spore. SUZ prawdę pisze - wzywać zawodowców.
MAc
Warto się zapoznać z praktyką, bo jak pierwszy raz podszedłem do fantoma, którego Stasiu wraz z ekipą ratowników z Bełchatowa przywiózł do Burzenina, to dowiedziałem się, że połamałbym żebra dokumentnie. ;-) A myślałem, że wiem co robię.
Jak kogoś "telepie" to mu masażu nie trzeba, a wiedza PODSTAWOWA wiele nie pomoże a ryzyko spore. SUZ prawdę pisze - wzywać zawodowców.
MAc

