28-10-2016, 6:41
Znów mam ambiwalentne odczucia (jak w tym stary kawale o nowiutkim Mercedesie spadającym w przepaść z teściową w środku). Z jednej strony cieszę się (choć to brzydko), że nie tylko u mnie a z drugiej martwię, bo nie będzie łatwo to wyeliminować. Niestety Andrzej, te pionowe "pałki" w regularnych odstępach to jest to. U Ciebie są bardziej maskowane przez szum, u mnie ich poziom jest większy i gwiżdże mocno. Dziś spróbuje dokładnie zlokalizować przyczynę.
Ciekaw jestem czy jeszcze ktoś to potwierdzi a może jest już jakaś rada?
Ciekaw jestem czy jeszcze ktoś to potwierdzi a może jest już jakaś rada?

