28-08-2016, 9:19
No faktycznie, to nie ma prawa działać - dzięki za wyjaśnienie :-)
A gdyby tak zastosować dwa oddzielne tory? Dwie syntezy (sterowane jednym kwarcem), aby mieć sygnał referencyjny i ten przesunięty w fazie. Jeden z tych sygnałów na stałe podajemy na sprzęgacz.
Wtedy pomiar jest wykonywany najpierw na obu drutach sprzęgacza, aby dostać magnitudę i wstępny pomiar różnicy fazy padający-odbity, a drugi pomiar jest robiony między drutem "reflected", a sygnałem drugiej syntezy - tylko na potrzeby ponownego pomiaru różnicy fazy. No tylko wtedy oczywiście cały układ bardziej się komplikuje...
No i jeszcze spytam: skoro to nie jest takie proste, to jak to jest robione w profesjonalnych VNA, które bez kłopotów podają znak reaktancji? :-)
A gdyby tak zastosować dwa oddzielne tory? Dwie syntezy (sterowane jednym kwarcem), aby mieć sygnał referencyjny i ten przesunięty w fazie. Jeden z tych sygnałów na stałe podajemy na sprzęgacz.
Wtedy pomiar jest wykonywany najpierw na obu drutach sprzęgacza, aby dostać magnitudę i wstępny pomiar różnicy fazy padający-odbity, a drugi pomiar jest robiony między drutem "reflected", a sygnałem drugiej syntezy - tylko na potrzeby ponownego pomiaru różnicy fazy. No tylko wtedy oczywiście cały układ bardziej się komplikuje...
No i jeszcze spytam: skoro to nie jest takie proste, to jak to jest robione w profesjonalnych VNA, które bez kłopotów podają znak reaktancji? :-)

