21-07-2016, 11:54
Porównywałem pracę wielu odbiorników zarówno tych posiadających DSP jak i tych nie posiadających.
Poziom szumów zależał głównie od jakości częsci analogowej toru odbiornika. W sytuacjach, w których poziom szumów odbieranego z anteny sygnału wielokrotnie przekracza poziom szumów własnych odbiornika decydująca staje się liniowość toru odbiorczego. W słabych torach szumy z anteny poprzez zjawisko intermodulacji bardziej dodają się do odbieranego sygnału pomimo bardzo niskich szumów własnych toru odbiorczego. Z tego powodu całkiem przyzwoicie działają odbiorniki lampowe, gdzie jest duży zapas liniowości, pomimo nie spełnienia innych parametrów.
Procesor DSP z opcją NR (noise reduction) jest w stanie jeszcze bardziej obniżyć poziom wysokich szumów z anteny, jednak dla prawidłowej jego pracy potrzebne jest chociaż minimalne przekroczenie wartości sygnał szum o kilka lub więcej decybeli. Procesor DSP nie jest w stanie obniżać szumów jeśli poziom sygnału użytecznego jest zbliżony do poziomu szumów. Wtedy następuje charakterystyczne falowanie dźwięku większe lub mniejsze w zależności od ustawionej w procesorze wielokrotności uśredniania szumów. Nie następuje w tej sytuacji jakakolwiek poprawa odbieranego sygnału. Niby szum jest odfiltrowany poprzez uśrednianie i radio jest cichsze, ale również audio jest cichsze. Po podkręceniu audio do tego samego poziomu co bez obróbki DSP, zauważam, że nie ma faktycznej poprawy jakości odbioru, ponieważ falujący dźwięk w odbiorze wręcz przeszkadza i lepiej się słucha takich słabych sygnałów bez włączonego NR w DSP.
Nie mam zrobionego Tulipana więc nie mogę nic napisać o tym odbiorniku i jego torze odbiorczym. Moje porównania robiłem na sprzętach fabrycznych i Home Made. Czuję się zachęcony do analizy schematu Tulipana. Softu nie jestem w stanie przeanalizować, ale być może też jest już lepszy od tego co robi Icom i Kenwood...
Po dokładnej analizie obwodów tego radia zdecyduję czy zechcem go zrobić, na razie mam inne priorytety. Odsłuchy i opinie kolegi są zachęcające.
Poziom szumów zależał głównie od jakości częsci analogowej toru odbiornika. W sytuacjach, w których poziom szumów odbieranego z anteny sygnału wielokrotnie przekracza poziom szumów własnych odbiornika decydująca staje się liniowość toru odbiorczego. W słabych torach szumy z anteny poprzez zjawisko intermodulacji bardziej dodają się do odbieranego sygnału pomimo bardzo niskich szumów własnych toru odbiorczego. Z tego powodu całkiem przyzwoicie działają odbiorniki lampowe, gdzie jest duży zapas liniowości, pomimo nie spełnienia innych parametrów.
Procesor DSP z opcją NR (noise reduction) jest w stanie jeszcze bardziej obniżyć poziom wysokich szumów z anteny, jednak dla prawidłowej jego pracy potrzebne jest chociaż minimalne przekroczenie wartości sygnał szum o kilka lub więcej decybeli. Procesor DSP nie jest w stanie obniżać szumów jeśli poziom sygnału użytecznego jest zbliżony do poziomu szumów. Wtedy następuje charakterystyczne falowanie dźwięku większe lub mniejsze w zależności od ustawionej w procesorze wielokrotności uśredniania szumów. Nie następuje w tej sytuacji jakakolwiek poprawa odbieranego sygnału. Niby szum jest odfiltrowany poprzez uśrednianie i radio jest cichsze, ale również audio jest cichsze. Po podkręceniu audio do tego samego poziomu co bez obróbki DSP, zauważam, że nie ma faktycznej poprawy jakości odbioru, ponieważ falujący dźwięk w odbiorze wręcz przeszkadza i lepiej się słucha takich słabych sygnałów bez włączonego NR w DSP.
Nie mam zrobionego Tulipana więc nie mogę nic napisać o tym odbiorniku i jego torze odbiorczym. Moje porównania robiłem na sprzętach fabrycznych i Home Made. Czuję się zachęcony do analizy schematu Tulipana. Softu nie jestem w stanie przeanalizować, ale być może też jest już lepszy od tego co robi Icom i Kenwood...
Po dokładnej analizie obwodów tego radia zdecyduję czy zechcem go zrobić, na razie mam inne priorytety. Odsłuchy i opinie kolegi są zachęcające.

