(11-07-2016, 19:12)SP6IFN napisał(a): ... że obsługiwane będą jedynie STmy na płytkach fabrycznych, więc chyba zamiana ST-linka na J-linka wydaje się być bezcelowa.
To nie do końca tak. Licencja mówi, że przerobieniu na J-Linka mogą być tylko programatory zintegrowane na płytkach uruchomieniowych (Discovery, Nucleo, NXP) i docelowo mogą obsługiwać tylko ten procesor. Jednak taki programator potrafi obsłużyć całą rodzinę procesorów, a nie tylko ten konkretny model.
Czy użytkownik dostosuje się do zapisów licencji, to już inna sprawa.
I tak ST-Link przerobiony na J-Linka będzie obsługiwał tylko rodzinę STM32.
Programator zintegrowany w zestawach NXP będzie obsługiwał TYLKO procesory od NXP.
A czy takie przerobienie jest bezcelowe ? Moim zdaniem warto. Oprogramowanie od Seggera jest dużo stabilniejsze i występuje w natywnej wersji dla Windowsa, Linuksa, Mac-a. Dostępny jest osobny debugger Ozone, który ma zdecydowanie większe możliwości od tych wbudowanych w środowiska IDE. Wszystko to jest bez limitów, pod warunkiem, że zostanie użyte tylko do celów hobbystycznych lub nauki.
Jeżeli jest się nie zdecydowanym, to należy pamiętać, że nawet najtańsza wersja J-Link EDU obsługuje większość dostępnych mikrokontrolerów z rdzeniem ARM. I to nie tylko z serii Cortex-M (popularne stm32, nxp....), ale również te duże Cortex-A, Cortex-R.
73 Paweł

