Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF
Sprawa z "martwym" BFO wyjaśniła się. Przyczyną był kolejny błąd w rozprowadzeniu ścieżek przy trymerkach w tej części układu. Naturalnie pasujące wyprowadzenia trymerów do zaprojektowanych padów zwierały bramki generatorów. Gdybym zastosował trymery z dwoma wyprowadzeniami, to pewnie nie miałbym podobnych efektów..W tym miejscu muszę się przyznać, że wcześniej nie pomyślałem o tym by sprawdzić te fragmenty ścieżek. Piotrek sprawdza wszystko i dlatego ma sukcesy w budowaniu swoich konstrukcji. U mnie lenistwo wzięło górę nad roztropnością. Niektórzy Warszawiacy tak mają Smile .
BFO już działa ale mam problemy z ustawieniem dokładnych częstotliwości. Chyba trzeba będzie zmniejszyć niektóre pojemności . Napięcie w.cz. doprowadzone do demodulatora SL1640 C jest chyba za wysokie (120 mV) . Plessey zaleca 80 mV do 100 mV. Piotrek SL9LZS sugeruje, by zmniejszyć to napięcie do minimum, tzn. tak, by nie nastąpił znaczny spadek czułości toru, a szumy wyraźnie się zmniejszyły.

Mam niestety kiepską bazę pomiarową. Pewnie wszystkich wymienionych wyżej pomiarów mógłbym dokonać oscyloskopem, którego nie posiadam..
Niedawno otrzymaliśmy z Chin płytki BPF wykonane według projektu SP2JJH i modernizowane przez Rafała SQ4AVS. Płytka z jednej strony jest jakoś dziwnie przycięta, to znaczy w połowie "przelotek" masujących jedną stronę z drugą. Nie wiemy skąd się wzięła taka przypadłość? Czy to jest wynik niedokładnego cięcia czy też tak było w projekcie ? Na szczęście nie będzie to specjalnie przeszkadzać w funkcjonowaniu tego podzespołu .
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF - przez bolanren - 12-01-2015, 23:35

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości