To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF
Kolego Piotrze.
Podejrzewam, że ta odrobina żółci wynika z mojego dzisiejszego posta. Nie chciałbym Cię zniechęcać do dalszej aktywnosci swoją skromną osobą.
Obserwuję to forum (całe sp-hm) dość uważnie. Zaobserwowałem, że jest tu kilku "bystrzechów", którzy z sensem i dużą dozą wiedzy wypowiadają się na wiele tematów, i służą radą takim cieniasom jak ja.
Kilka razy na tym forum pisałem, że jestem ekonomistą, starszym wiekiem. Nie mam wiedzy w zakresie elektroniki. Wychowywałem się w czasach lamp, tg50 i bf240. Wtedy bilet miesięczny szkolny kosztował 14 zł, kufel piwa 3,40, a rezystor - wystany w kilometrowej kolejce (w wojewódzkiej Zielonej Górze był tylko jeden sklep elektorniczny) - 5 zł. Od dziecka lubię zapach kalafonii i zabawy z lutownicą. Z uwagi na ówczesne warunki z krótkofalarstwa najbardziej uprawiałem lekturę książek o tejże tematyce. Inną przyczyną było, że w 1967 r, ówczesne władze nie wydały mi licencji ze wzgledu na "ważny interes państwa". Czyli - interesować sie radiem, czy nie? Lektura wydawnictw spowodowała, iż wtedy szczytem moich pragnień był opisywany w literaturze Plessey. Marzeniem był głównie ze względu na zamknięte granice i niemożliwość dostępu to takich cudeniek. Dziś, na "stare lata" prochu nie wymyślę. Pracuję na ts590. Ale marzenie o Plesseyu trzyma się mnie mocno. Więcej niż ćwierć wieku. I teraz je realizuję. Od czasu do czasu udaje mi się skopiować czyjeś dzieła. Przychodzi mi to z trudem, gdyż brakuje mi nie tylko wiedzy, ale też wyposażenia np. w mierniki. Pomału tworzę swoje radio-królestwo, ale to dzieje się równolegle z operatorką i zajęciami przy antenach. Pochłania to niemało czasu. Kolejny problem: jak wygospodarowac czas na piwo z kolegami?

Na jakim jestem etapie ze swoim Plesseyem?:
Zgromadziłem wszystkie elementy, większość jest wlutowana. Nie mam niestety vfo - kolega szpec od lutowania smd nie może się zmobilizować aby wlutować si570. Nie popędzam go, bo jak napisałem - mam furę innych radio-zajęć.
Do tego doszła "zanęta" w postaci planów kolejnej, poprawionej płytki Plesseya. To też mnie trochę demobilizuje.

Napisałem całą furę zdań, z czego na temat - może 3.
Nie indycz się Piotrze, że zadaję na forum denerwujące pytania (o źródło zakupu tego czy owego), ale odwróć sytuację. Na tle takich mizerot jak ja Twoja gwiazda lśni jaśniej.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam.
Roman
73 - Dziadek Romek
(ex. sp3nyg)
Cytuj


Wiadomości w tym wątku
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF - przez bolanren - 12-01-2015, 23:35

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 3 gości