21-02-2015, 12:23
Sposób Piotra też stosuję, z tym że robię hurtowo, najpierw kilka elementów z jednej "nogi", potem drugie "nogi". Pierwsze lutowanie "przymocowawcze" krótkie, żeby nie odlutować okolicznych. Potem okręcam płytkę, lutuję pewnie pierwszą nogę, okręcam, lutuję pewnie drugie nogi. Cyna musi być dobra, odrobina kalafonii na płytce bardzo pomaga. Grot świeży - często czyszczę i dość ostry. Jeśli lutujemy jakiegoś drobnonóżkowca smd, najpierw pozycjonuję / lutuję skrajne nogi po przekątnej. Jesli przy lutowaniu reszty nóg się skleją, odsysam plecionką a czasem odsysaczem. Warto mieć.
Pozdrawiam
Pozdrawiam

