23-07-2010, 8:14
Dziękuje za wyjaśnienia i podpowiedzi.
Wnioskuję, że jeśli stosunek nośnej po zrównoważeniu modulatora do sygnału wstęgi (chyba szczytowego) będzie równy lub większy -40db to nawet jak słyszę cieknącą nośną na odbiorniku kontrolnym to należy uznać, że wszystko jest w ok. Chociaż wydaje mi się, że po podpięciu takiego qrp do wzmacniacza większej mocy nośna będzie już słyszalna dla korespondenta. Należałoby rozważyć co wpływa na taki stan rzeczy, że nośną jednak słychać. Czy oprócz jakości modulatora są inne czynniki
związane z tym zjawiskiem czyli w tym przypadku nie samo dokonywanie pomiaru a środki które są niezbędne do osiągnięcia celu.
Dziękuje kolegom za udział w dyskusji i pozdrawiam.
Wnioskuję, że jeśli stosunek nośnej po zrównoważeniu modulatora do sygnału wstęgi (chyba szczytowego) będzie równy lub większy -40db to nawet jak słyszę cieknącą nośną na odbiorniku kontrolnym to należy uznać, że wszystko jest w ok. Chociaż wydaje mi się, że po podpięciu takiego qrp do wzmacniacza większej mocy nośna będzie już słyszalna dla korespondenta. Należałoby rozważyć co wpływa na taki stan rzeczy, że nośną jednak słychać. Czy oprócz jakości modulatora są inne czynniki
związane z tym zjawiskiem czyli w tym przypadku nie samo dokonywanie pomiaru a środki które są niezbędne do osiągnięcia celu.
Dziękuje kolegom za udział w dyskusji i pozdrawiam.

