Piotrze,
Jeśli dojdziesz do wniosku, że chciałbyś wymienić SL1621 na SL621, to daj znać. Ja miałem podobny problem z "czkawką" automatyki. Było to chyba ze 4 lata temu. Coś tam eksperymentowałem kierując się wskazówkami podawanymi przez konstruktorów Plessey`a, i to pomogło ale już nie pamiętam co tam robiłem
. Po prawdzie nie używałem innych pasm poza 80 metrami więc doświadczenie Mietka może być w tym momencie bardziej miarodajne. Ze 27 lat temu pracowałem ze wzbudnicą konstrukcji G3Z... opartą na układach scalonych serii SL600. Pracowałem wyłącznie na 10 metrach notując ponad 1500 łączności z mocą 2,5W. Nie zaobserwowałem wówczas efektu "czkawki" ARW. Spróbuję przeanalizować różnice w obu projektach. Czy rzecz może tkwić w odwracalnym wzmacniaczu, który nie jest objęty ARW, a projekcie G3Z... tego odwracalnego wzmacniacza zwyczajnie brak?
W każdym bądź razie życzę Ci powodzenia!
Jeśli dojdziesz do wniosku, że chciałbyś wymienić SL1621 na SL621, to daj znać. Ja miałem podobny problem z "czkawką" automatyki. Było to chyba ze 4 lata temu. Coś tam eksperymentowałem kierując się wskazówkami podawanymi przez konstruktorów Plessey`a, i to pomogło ale już nie pamiętam co tam robiłem
. Po prawdzie nie używałem innych pasm poza 80 metrami więc doświadczenie Mietka może być w tym momencie bardziej miarodajne. Ze 27 lat temu pracowałem ze wzbudnicą konstrukcji G3Z... opartą na układach scalonych serii SL600. Pracowałem wyłącznie na 10 metrach notując ponad 1500 łączności z mocą 2,5W. Nie zaobserwowałem wówczas efektu "czkawki" ARW. Spróbuję przeanalizować różnice w obu projektach. Czy rzecz może tkwić w odwracalnym wzmacniaczu, który nie jest objęty ARW, a projekcie G3Z... tego odwracalnego wzmacniacza zwyczajnie brak? W każdym bądź razie życzę Ci powodzenia!

