To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF
#81
Piotrze,

Jeśli dojdziesz do wniosku, że chciałbyś wymienić SL1621 na SL621, to daj znać. Ja miałem podobny problem z "czkawką" automatyki. Było to chyba ze 4 lata temu. Coś tam eksperymentowałem kierując się wskazówkami podawanymi przez konstruktorów Plessey`a, i to pomogło ale już nie pamiętam co tam robiłem Sad. Po prawdzie nie używałem innych pasm poza 80 metrami więc doświadczenie Mietka może być w tym momencie bardziej miarodajne. Ze 27 lat temu pracowałem ze wzbudnicą konstrukcji G3Z... opartą na układach scalonych serii SL600. Pracowałem wyłącznie na 10 metrach notując ponad 1500 łączności z mocą 2,5W. Nie zaobserwowałem wówczas efektu "czkawki" ARW. Spróbuję przeanalizować różnice w obu projektach. Czy rzecz może tkwić w odwracalnym wzmacniaczu, który nie jest objęty ARW, a projekcie G3Z... tego odwracalnego wzmacniacza zwyczajnie brak?
W każdym bądź razie życzę Ci powodzenia!
Cytuj


Wiadomości w tym wątku
Składamy wzbudnicę SSB G4CLF - przez bolanren - 12-01-2015, 23:35

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości