07-07-2010, 21:39
Hmm... Wymieniłem kondensator na wejściu UL1496 z 100nF na 10uF. Wygląda na to, że sytuacja poprawiła się o tyle, że teraz jestem w stanie zejść nawet do jakichś -170mV. Gdzieś w tym momencie oscylacja przestaje być stabilna - co prawda nie zrywa jej natychmiast, ale stopniowo wartość tego ujemnego napięcia zmniejsza się i gdzieś w granicach 140-150mV układ przestaje oscylować. Tak więc jeszcze trochę zostało do sytuacji opisanej przez autora, kiedy można spokojnie regulować nawet w granicach -50mV.
Coś mi się wydaje, że problem może leżeć po stronie wzmacniacza. Jak już mówiłem przy podkręceni głośności układ nie zaczyna normalnie, "miękko" oscylować, ale wpada w dziwny stan, kiedy oscylacja (ujemne napięcie na anodzie D2) pojawia się i znika z częstotliwością nieco większą niż 1Hz a w głośniku słychać "tykanie".
Coś mi się wydaje, że problem może leżeć po stronie wzmacniacza. Jak już mówiłem przy podkręceni głośności układ nie zaczyna normalnie, "miękko" oscylować, ale wpada w dziwny stan, kiedy oscylacja (ujemne napięcie na anodzie D2) pojawia się i znika z częstotliwością nieco większą niż 1Hz a w głośniku słychać "tykanie".

