Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
HUSAREK - nowa homodyna dla "każdego"
Panowie w mej głowie zrodził się wczoraj szatański, być może (a może wcale nierealny) pomysł podniesienia mocy wyjściowej nadajnika poprzez zasilenie tranzystorów PA wyższym napięciem przy pomocy przetwornicy. Pytanie, czy ma to sens, ile mocy można zyskać i do jakiego poziomu napięć zasilających można się zbliżyć? Mam na uwadze taką przetwornicę http://allegro.pl/show_item.php?item=4502857562 Pomysł może dziwny, ale gdyby dał się wcielić w życie radio w dalszym ciągu byłoby zasilane jednym napięciem 13,8 V, a moc wyjściowa mogła by być sporo większa bez konieczności rozbudowy go o następny stopień mocy. Moc output w granicach 50 W byłaby całkowicie satysfakcjonująca, chociażby do porządnego pogonienia mojego PA HM na 2 x QB3/300. Myślę, że i LPF-y 50 W outputu wytrzymają to bez problemu. Pierścionki spore, a kondensatory, pomimo, że SMD to wysokonapięciowe.
Jeszcze jedna kwestia z tzw. innej beczki: rezystor R8 na płytce automatyki (wejście wzmacniacza m.cz.) zmniejszyłem do 3,3 k. Ciągle brakowało mi ,,gazu" w głośniku.
Bogdan
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 2 gości