16-02-2014, 13:27
Wadą drabinek różniących się częstotliwościami dla większości osób projektujących jest fakt, że o ile mnie pamięć nie myli brak jest odpowiedniego softu do liczenia z automatu (chyba, że się mylę), choć problem można rozwiązać np qucs-em. Do poprawiana lewego zbocza w filtrach na jednakowych rezonatorach stosowało się różne myki jak np. rezonatory równoległe do wejścia filtru do masy.
Henryku co jest powodem większej dynamiki filtrów drabinkowych, czy nasycanie rdzenia czy rezonator? Z tą opinią też się spotkałem ale nie znalazłem jej uzasadnienia. Rezonatory mają podaną moc do jakiej ma pracować bo też może wejść w obszar pracy nieliniowej o ile mnie pamięć nie myli są to pojedyncze mW a to raczej nie powinno powodować nasycania się większości rdzeni.
Z wyborem okna Henryk ma oczywiście rację, takie właśnie jest zadanie obwodu LC, filtr drabinkowy pracujący na częstotliwości podstawowej też ma kilka okien i warto by był po nim jakiś obwód LC.
Henryku co jest powodem większej dynamiki filtrów drabinkowych, czy nasycanie rdzenia czy rezonator? Z tą opinią też się spotkałem ale nie znalazłem jej uzasadnienia. Rezonatory mają podaną moc do jakiej ma pracować bo też może wejść w obszar pracy nieliniowej o ile mnie pamięć nie myli są to pojedyncze mW a to raczej nie powinno powodować nasycania się większości rdzeni.
Z wyborem okna Henryk ma oczywiście rację, takie właśnie jest zadanie obwodu LC, filtr drabinkowy pracujący na częstotliwości podstawowej też ma kilka okien i warto by był po nim jakiś obwód LC.

