02-02-2014, 16:40
Tu się nie zgodzę ;-)
Mieszacz Poliakowa (jak to sąsiedzi mówią - na wstrieczno-paralielnych diodach) jest całkiem niezłym rozwiązaniem - rzadko obecnym w zachodnich rozwiązaniach, natomiast bardzo popularnym (nie bezpodstawnie) za wschodnią granicą. Swego czasu był nawet opisany w "Radio" odbiornik na 28 do łączności przez satelity RS - właśnie z takim mieszaczem.
Zresztą starsi - dla których "Radio" i książeczki Poliakowa (to taki ruski Doug De Maw W1FB, niestrudzony popularyzator QRP i homodyn) były istotnym elementem krótkofalarskiego przedszkola, z pewnością taki mieszacz w swoich pierwszych konstrukcjach mieli...
MAc
mrn
NE602 i plesseye były wtedy sennym marzeniem
Mieszacz Poliakowa (jak to sąsiedzi mówią - na wstrieczno-paralielnych diodach) jest całkiem niezłym rozwiązaniem - rzadko obecnym w zachodnich rozwiązaniach, natomiast bardzo popularnym (nie bezpodstawnie) za wschodnią granicą. Swego czasu był nawet opisany w "Radio" odbiornik na 28 do łączności przez satelity RS - właśnie z takim mieszaczem.
Zresztą starsi - dla których "Radio" i książeczki Poliakowa (to taki ruski Doug De Maw W1FB, niestrudzony popularyzator QRP i homodyn) były istotnym elementem krótkofalarskiego przedszkola, z pewnością taki mieszacz w swoich pierwszych konstrukcjach mieli...
MAc
mrn
NE602 i plesseye były wtedy sennym marzeniem

