17-01-2014, 9:07
Kolego AMATOR do wykonania HUSARKA potrzebne są tylko trzy elementy:
czas, cierpliwość i fundusze.
Radio nie jest jakoś "mega" skomplikowane ale w wersji wielopasmowej jest bardzo pracochłonne, szczególnie jeśli odnosimy to do budowanych wcześniej jednopasmowych urządzeń QRP. Tak na spokojnie trzeba liczyć że od pół do roku czasu zleci zanim radio będzie skończone.
Do przeczytania całego wątku o Husarku, przetrawienie opisów i dokumentacji potrzebna jest duża cierpliwość i znowu czas. To nie jest fabryczny kit gdzie mamy narysowane w które "dziurki" co włożyć w jedno popołudnie i ma działać. Z jednej strony może źle że tak nie jest w Husarku a z drugiej dobrze bo przy okazji budowy czegoś się nauczymy.
Trzeci element sukcesu to finanse bo tego radia nie da się zbudować z gratów z odzysku. Można wykorzystać obudowę, jakieś rdzenie ale większość elementów trzeba kupić a to wymaga sięgnięcia głębiej do kieszeni. Z rozmów z kolegami wynika że minimum tysiąc na początek trzeba przygotować.
Ktoś powie a gdzie wiedza i doświadczenie ? Racja, jeśli ją ktoś posiada to będzie łatwiej i szybciej. Projekt jest nieźle opisany na forum, o mniej oczywiste sprawy można się dopytać dlatego brak wiedzy i doświadczenia nie powinien mocno wpływać na decyzję o budowie tak jak piersze trzy elementy.
Bez doświadczenia da się zbudować Husarka, bez czasu, cierpliwości i finansów nie warto zaczynać.
czas, cierpliwość i fundusze.
Radio nie jest jakoś "mega" skomplikowane ale w wersji wielopasmowej jest bardzo pracochłonne, szczególnie jeśli odnosimy to do budowanych wcześniej jednopasmowych urządzeń QRP. Tak na spokojnie trzeba liczyć że od pół do roku czasu zleci zanim radio będzie skończone.
Do przeczytania całego wątku o Husarku, przetrawienie opisów i dokumentacji potrzebna jest duża cierpliwość i znowu czas. To nie jest fabryczny kit gdzie mamy narysowane w które "dziurki" co włożyć w jedno popołudnie i ma działać. Z jednej strony może źle że tak nie jest w Husarku a z drugiej dobrze bo przy okazji budowy czegoś się nauczymy.
Trzeci element sukcesu to finanse bo tego radia nie da się zbudować z gratów z odzysku. Można wykorzystać obudowę, jakieś rdzenie ale większość elementów trzeba kupić a to wymaga sięgnięcia głębiej do kieszeni. Z rozmów z kolegami wynika że minimum tysiąc na początek trzeba przygotować.
Ktoś powie a gdzie wiedza i doświadczenie ? Racja, jeśli ją ktoś posiada to będzie łatwiej i szybciej. Projekt jest nieźle opisany na forum, o mniej oczywiste sprawy można się dopytać dlatego brak wiedzy i doświadczenia nie powinien mocno wpływać na decyzję o budowie tak jak piersze trzy elementy.
Bez doświadczenia da się zbudować Husarka, bez czasu, cierpliwości i finansów nie warto zaczynać.

