19-05-2010, 19:39
Moje początkowe nastawienie do homodyn było mocno sceptyczne, bazowało na doświadczeniach z prostymi urzdzeniami z lat 70-tych. Kiedy usłyszałem sygnał z Piligrima to mnie "zamurowało", myślałem że to jakiś żart, że w pudełku siedzi profesjonalna fabryka z 3-ma pośrednimi i "furą filtrów" kwarcowych. Kolega musiał rozebrać radio bo nikt ze słuchających nie wierzył że to tylko homodyna. W jednej chwili mit o niedoścignionej jakości fabrycznych urządzeń z pełną obsadą filtrów kwarcowych legł w gruzach a w podświadomości słyszałem tylko jedno, muszę zbudować takie radio. Ten fakt nakłonił mnie do powrotu do homemade.
Piotrze, Twoja ocena współczesnych homodyn jest przekrojowa i trudno coś więcej dodać. Za wysoką jakość sygnału odpowiada również powszechne stosowanie w nowych homodynach cyfowych mieszczy na kluczch które mają bardzo dobre parametry, dużą dynamikę oraz odporność na silne sygnały. Brak wielokrotnych przemian oraz formowanie sygnału na małej częstotliwości dają tą wyjątkową soczystość, barwę i głębię akustyki. Kto ma wątpliwości po prostu musi posłuchać jednej z poprawnie wykonanych homodyn.
Pozdrawiam Henryk
Piotrze, Twoja ocena współczesnych homodyn jest przekrojowa i trudno coś więcej dodać. Za wysoką jakość sygnału odpowiada również powszechne stosowanie w nowych homodynach cyfowych mieszczy na kluczch które mają bardzo dobre parametry, dużą dynamikę oraz odporność na silne sygnały. Brak wielokrotnych przemian oraz formowanie sygnału na małej częstotliwości dają tą wyjątkową soczystość, barwę i głębię akustyki. Kto ma wątpliwości po prostu musi posłuchać jednej z poprawnie wykonanych homodyn.
Pozdrawiam Henryk

