18-10-2013, 20:24
Karolu,
czytam uważnie forum i rzadko się odzywam, ale tu dyskusja grawitowała w dość hmm, dziwnym kierunku.
Zrobiłem dość dawno temu (jakieś 12 lat, będzie) wzmacniacz o podobnym schemacie do trx-a QRP i miałem poważne problemy ze stabilizacją punktu pracy. Tranzystory błyskawicznie zwiększały prąd spoczynkowy po załączeniu sterowania i nigdy jednakowo! Co prawda nie ulegały uszkodzeniu ale wzrastały zniekształcenia. Parowałem starannie tranzystory ale i tak skończyło się na zasilaniu bramek z oddzielnych źródeł.
Używałem diod Zenera 4V7 o których wiedziałem, że mają ujemny współczynnik temperaturowy. Diody były przyklejone do tranzystorów. Bez tego, prąd drenu szybko rósł. Dodatkowo punkt pracy stabilizowałem rezystorami 0,1om w źródłach.
W sumie nie był to sukces, ale wzmacniacz pracował i oddawał około 8W przy 14V zasilania; sprawność niestety była mizerna (ok. 40%).
Nie polecam konstrukcji chociaż próbować zawsze można. Nowe typy mosfetów nie zapewniają takiej "zabawy".
Mam gdzieś jeszcze ten trx i wzmacniacz na pewno nie poszedł do kosza. Jak go odszukam, wrzucę fotkę.
____________________
Ryszard
czytam uważnie forum i rzadko się odzywam, ale tu dyskusja grawitowała w dość hmm, dziwnym kierunku.
Zrobiłem dość dawno temu (jakieś 12 lat, będzie) wzmacniacz o podobnym schemacie do trx-a QRP i miałem poważne problemy ze stabilizacją punktu pracy. Tranzystory błyskawicznie zwiększały prąd spoczynkowy po załączeniu sterowania i nigdy jednakowo! Co prawda nie ulegały uszkodzeniu ale wzrastały zniekształcenia. Parowałem starannie tranzystory ale i tak skończyło się na zasilaniu bramek z oddzielnych źródeł.
Używałem diod Zenera 4V7 o których wiedziałem, że mają ujemny współczynnik temperaturowy. Diody były przyklejone do tranzystorów. Bez tego, prąd drenu szybko rósł. Dodatkowo punkt pracy stabilizowałem rezystorami 0,1om w źródłach.
W sumie nie był to sukces, ale wzmacniacz pracował i oddawał około 8W przy 14V zasilania; sprawność niestety była mizerna (ok. 40%).
Nie polecam konstrukcji chociaż próbować zawsze można. Nowe typy mosfetów nie zapewniają takiej "zabawy".
Mam gdzieś jeszcze ten trx i wzmacniacz na pewno nie poszedł do kosza. Jak go odszukam, wrzucę fotkę.
____________________
Ryszard

