Atlantis,
tylko metoda nr 1/, żelazko na 2/3 mocy, wydruk należy przymocować do płytki drukowanej aby nie poruszyć w trakcie prasowania. Tak przygotowaną płytkę kładziemy na gorącym żelazku papierem go góry i zaczynamy delikatnie dociskać kawałkiem zrolowanej szmatki, we wszystkich kierunkach i coraz mocniej dociskamy, tak 2,3 minuty.
Zdejmujemy płytkę z żelazka i czekamy aż ostygnie, ważne!!.
Wkładamy do wody z dodatkim octu i płynu do mycia naczyń na 30 min.
Jak papier jest już pofałdowany odrywamy go powoli, miejsca gdzie pozostał pocieramy delikatnie kałkiem gąbki, nie ma obawy o odpadanie tanera, płuczemy wodą, po wyschnięciu dobrze widać gdzie pozostał papier. Moczymy ponownie i usuwamy resztę papieru aż będzie OK.
Bardzo ważne jest wyczyszczenie miedzi na druku, od tego zależy przyczepność tonera, ja stosuję papier ścierny i rozpuszczalnik Nitro.
Najlepiej stosować nowo kupiony laminat, taki który leży kilka lat jest trudno doczyścić.
tylko metoda nr 1/, żelazko na 2/3 mocy, wydruk należy przymocować do płytki drukowanej aby nie poruszyć w trakcie prasowania. Tak przygotowaną płytkę kładziemy na gorącym żelazku papierem go góry i zaczynamy delikatnie dociskać kawałkiem zrolowanej szmatki, we wszystkich kierunkach i coraz mocniej dociskamy, tak 2,3 minuty.
Zdejmujemy płytkę z żelazka i czekamy aż ostygnie, ważne!!.
Wkładamy do wody z dodatkim octu i płynu do mycia naczyń na 30 min.
Jak papier jest już pofałdowany odrywamy go powoli, miejsca gdzie pozostał pocieramy delikatnie kałkiem gąbki, nie ma obawy o odpadanie tanera, płuczemy wodą, po wyschnięciu dobrze widać gdzie pozostał papier. Moczymy ponownie i usuwamy resztę papieru aż będzie OK.
Bardzo ważne jest wyczyszczenie miedzi na druku, od tego zależy przyczepność tonera, ja stosuję papier ścierny i rozpuszczalnik Nitro.
Najlepiej stosować nowo kupiony laminat, taki który leży kilka lat jest trudno doczyścić.

