To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
zabezpieczenie sieci przed wyłodawoniami elektrycznymi
#9
(20-05-2013, 5:23)SQ4AVS napisał(a): 3 Jeśli się resztę rozprowadzi po wifi w domu to problem zaindukowania się w reszcie kabli nie istnieje, zreszto przy rozległości sieci domowej to musiałoby walnąć naprawdę blisko żeby same kable "domowe" były zagrożeniem.

Jak duże jest faktycznie to ryzyko? Mam małą sieć domową - router i trzy switche na jednym piętrze. Najdłuższy kabel pomiędzy urządzeniami będzie miał mniej niż 10 metrów. Nic nie jest rozwieszone na zewnątrz (oczywiście nie licząc linii telefonicznej), wszystkie kable poprowadzone wewnątrz budynku krytego blachą.
Bieganie i odłączanie kabli przy każdej burzy nie jest zbyt wygodnym rozwiązaniem - nie zawsze zresztą jestem obecny. W sieci pracuje zresztą kilka urządzeń, które powinny pracować cały czas (dysk NAS, telefon SIP, serwerek na Raspberry Pi z paroma odpalonymi usługami).
Czy zostawiając wszystko pospinane, z częścią pracujących urządzeń podczas sezonu burzowego bardzo ryzykuję?
Cytuj


Wiadomości w tym wątku

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości