czolem,
dotychczas kolegom którzy składali ten miernik mówiłem o tym że wpływ na
dokładność ma zmiana pojemności kondensatorów wzorcowych po lutowaniu.
I to pewnie ma znaczenie - dlatego ja lutowalem szybko i starając się
odprowadzać ciepło szczypcami.
Z racji posiadanych mierników z wyzszymi zakresami L i C dla mnie najistotniejszy
był zakres małych pojemności i indukcyjności, dlatego ja zrobiłem inaczej: mając
zmierzony dokładnie kondensator wzorcowy ok. 100pF tak dobierałem te pojemnosci 1000pF zeby
wynik byl 100pF. Moze dalem tam też trymery - to bylo ze 4 lata temu wiec juz
nie pamietam a teraz jest to pozaklejane styropianem.
Tak więc jest to jedna z metod : korekta wzorcowych aby otrzymać poprawny wynik. Dalo
to dokładność ok 2% w moim wypadku - a porównywałem ze sprzętem fabrycznym, jednak
indukcyjności powyżej ok. 5mH to już dokładność jakieś 20%.
Ale Twoja wypowiedź uświadomiła mi inne źródło błędów pomiaru: nawet gdyby pojemności wzorcowe
byy idealne: wydaje mi się że błędy te wynikają z idealistycznego założenia że w układzie
podczas kalibracji są tylko 2 pojemności wzorcowe. A przecież są pojemności montażowe,
rozproszenia, kabli, oraz samego układu generatora. Może to kilka pF w sumie - dla
pojemności powyżej 100pF nie ma znaczenia - ale dla małych L i C to już wpłynie na wynik.
We wzorze w programie występują tylko 2 wartości (pojemności wzorcowe) - ale
wydaje mi się że z powyższej hipotezy wynika, że ten układ nie jest w stanie mierzyć
dokladnie dla szerokiego zakresu. I albo godzimy się z tym albo wybieramy sobie
interesujący nas zakres metodą korekty wzorcowych aby osiągnąć wynik.
pozdrowienia
Artur sp2qca
dotychczas kolegom którzy składali ten miernik mówiłem o tym że wpływ na
dokładność ma zmiana pojemności kondensatorów wzorcowych po lutowaniu.
I to pewnie ma znaczenie - dlatego ja lutowalem szybko i starając się
odprowadzać ciepło szczypcami.
Z racji posiadanych mierników z wyzszymi zakresami L i C dla mnie najistotniejszy
był zakres małych pojemności i indukcyjności, dlatego ja zrobiłem inaczej: mając
zmierzony dokładnie kondensator wzorcowy ok. 100pF tak dobierałem te pojemnosci 1000pF zeby
wynik byl 100pF. Moze dalem tam też trymery - to bylo ze 4 lata temu wiec juz
nie pamietam a teraz jest to pozaklejane styropianem.
Tak więc jest to jedna z metod : korekta wzorcowych aby otrzymać poprawny wynik. Dalo
to dokładność ok 2% w moim wypadku - a porównywałem ze sprzętem fabrycznym, jednak
indukcyjności powyżej ok. 5mH to już dokładność jakieś 20%.
Ale Twoja wypowiedź uświadomiła mi inne źródło błędów pomiaru: nawet gdyby pojemności wzorcowe
byy idealne: wydaje mi się że błędy te wynikają z idealistycznego założenia że w układzie
podczas kalibracji są tylko 2 pojemności wzorcowe. A przecież są pojemności montażowe,
rozproszenia, kabli, oraz samego układu generatora. Może to kilka pF w sumie - dla
pojemności powyżej 100pF nie ma znaczenia - ale dla małych L i C to już wpłynie na wynik.
We wzorze w programie występują tylko 2 wartości (pojemności wzorcowe) - ale
wydaje mi się że z powyższej hipotezy wynika, że ten układ nie jest w stanie mierzyć
dokladnie dla szerokiego zakresu. I albo godzimy się z tym albo wybieramy sobie
interesujący nas zakres metodą korekty wzorcowych aby osiągnąć wynik.
pozdrowienia
Artur sp2qca

