27-02-2013, 23:22
TDA ten z kitu ulega najczęściej natychmiastowemu uszkodzeniu po zmontowaniu i podłączeniu do głośnika o większej mocy (bez tego kondensatora na wejściu) - upala się połowa przeciwsobnego końca mocy w scalaku. Potem owszem coś słychać ale raczej słabo "-) przerobiłem to na własnej skórze. Nowy sprawny TDA nie ważne z którym numerem działa z tym filtrem znakomicie i rozrywa głośnik ładnym dźwiękiem. Za kilka groszy można kupić wersje 6W z takim samym rozstawem nóżek i to dopiero ładnie słychać. Jeszcze ... taki głośniczek bez obudowy gra bardzo słabiutko - ciśnienie z przodu ucieka do tyłu i niewiele słychać. Wystarczy kawał dykty, aby odizolować tył głośniczka od przodu i jego sprawność wzrasta wielokrotnie.
73 JERZY SQ9RFC

