01-01-2013, 14:47
Ogólna koncepcja jest taka - NWT powinno mieć swój własny niezależny zasilacz, z którego zasilamy TYLKO NWT i nic więcej ! Interesuje mnie jednak możliwość ewentualnego zintegrowania zasilacza i NWT w jedną całość ze względu na wygodę użytkowania i ergonomię. Niestety zdaję sobie sprawę, że takie podejście, może być źródłem niepotrzebnych problemów związanych z zakłóceniami np. tymi których źródłem jest sam zasilacz i tymi przenoszonymi przez sieć elektroenergetyczną. Dlatego chcę zasięgnąć opinii czy ktoś już próbował tego rodzaju rozwiązań. Nie chciałbym powielać jakichś błędów , czy podejmować działań o charakterze wyważania otwartych drzwi. Na razie zastanawiałem się nad zasilaczem stabilizowanym klasycznym np. z transformatorem sieciowym i stabilizatorem monolitycznym np 7812. Konstrukcja NWT wykorzystuje właśnie takie stabilizatory monolityczne typu 7808 i 78L05. Przetwornice impulsowe oczywiście odpadają ze zrozumiałych względów
Czy ma ktoś w tej kwestii jakieś doświadczenia ? Zarówno pozytywne jak i te negatywne ?
Czy ma ktoś w tej kwestii jakieś doświadczenia ? Zarówno pozytywne jak i te negatywne ?

