Dzięki Romanie. Utwierdziłeś mnie w moich wczorajszych rozmyślaniach na temat przejechania styków goldpinów drobnym papierem ściernym. Też zauważyłem, że czasem (a ostatnio coraz częściej) bez skrobania to nawet cyna nie chce się ich ,,imać"
Bogdan

