Witam kolegów. W trakcie pakowania do pudła Piligrima wyszedł mały ,,kwiatek". Wszystko jest ok - radio sobie chodzi, słucham z przyjemnością. Chcę zmienić pasmo i konsternacja....Nie działa klawiatura. Do radia nikt się nie dotykał. W ciągu 3 dni zauważyłem ten objaw kilkukrotnie i nie ukrywam, że trochę to irytuje. Pomaga zdjęcie i włożenie na miejsce wtyku goldpin z taśmą od klawiatury wchodzącego w płytkę syntezy. Luty w porządku, a ja nie wiem za bardzo czego się czepnąć. Jakaś elektrostatyka, czy inny diabeł? Pomóżcie - może ktoś miał podobne objawy. Oczywiście synteza Oleg9.
Bogdan

