(11-05-2012, 9:02)SP1UJB napisał(a): VFO mojego Bartka nie pływało (wiadomo, że poszło po paru sekundach od włączenia, ale pozwalało prowadzić bezproblemowo długie łączności) i ciężko mi zrozumieć te problemy.
No widzisz, ale dalej piszesz:
Cytat: Dałem osobny, ekranowany moduł zrobiony z dwustronnego laminatu ze stopniem stabilizującym napięcie). /.../
Czyli idziesz w stronę profesjonalizmu. Oddzielny moduł, oddzielna stabilizacja, próby, dobieranie, kompensacja termiczna, separator... To musi dać dobry efekt.
Ale nie kiedy młody człowiek lutuje na wspólnej jednostronnej płyteczce o wielkości pocztówki naćkane VFO, BFO i filtr z przypadkowych kwarców. Ufff.. Wszystko się spręża, mikrofonuje, dryfuje i szumi.
Niby działa, ale po całym dniu jesteś tak wymęczony słuchaniem tych szumów... W moim Siemensie zobaczyłem oporniki RosenThal. W Warszawie jest sklep Rosenthal w którym talerzyk kosztuje 80PLN, dzbanuszek 440 PLN a filiżanka 140 PLN. No i zastanawiałam się czy to jednak nie przesada? Ale teraz wiem że nie jeśli radio szło na wyposażenie okrętów to nie ma miejsca na kompromisy a taki opornik trzyma parametry nawet po 30 latach. Zaś chassis to pełen żeliwny 20 kilogramowy sferyczny ODLEW z wyfrezowanymi polami pod moduły. Pewnie dlatego nic nie mikrofonuje.

F.
(11-05-2012, 9:07)SP2QCA napisał(a): Jakie konkretnie to radio Siemens ???
Artur sp2qca
To Siemens Funk 745 E AM/CW 0,23 -30MHz. Fajne i dość popularne radio. Na Allegro bywa. Teraz jest na Ebayu za 130 EUR. w wersji rainbow. Oczywiście "pamięć" mechaniczna. Taki uroczy staroć bez SSB będący symbolem niemieckiej myśli inżynierskiej tamtych lat. To radio współtworzyli inżynierowie z firmy Rohde & Schwarz, co widać. Można godzinami leżeć i je oglądać jak jest zrobione wewnątrz. Przez pierwszy miesiąc używałem go bez obudowy i się gapiłem

SP5RF

