Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Urocza zmotka....
#9
To wszystko zależy. Na początku pierwsze łączności tak entuzjazmują że nie dostrzegasz braków (podobnie jak w małżeństwie) a w miarę upływu czasu widzisz że to, że tamto.. Te wszystkie Taurusy, Kajmany , Bartki to takie urocze politechniczne zabawki na jednej płyteczce, nieekranowane, szumiące.. I albo masz pływające VFO, albo jakieś VXO o minimalnym zakresie albo szumiącą syntezę.... Po prostu nie jest fizycznie możliwe żeby na jednej płyteczce były 2 generatory, a 5mm obok nich uproszczony do absurdu wzmacniacz m cz. i żeby to dobrze działało.. Przecież domowe radia skonstruowane są lepiej...

Jako zabawki politechniczne do nauki i samodzielnych poszukiwań TAK, ale jako sprzęt do łączności dający frajdę i satysfakcję? Bo ja wiem... Chyba taka frajdę że się samemu zlutowało...

Ja zrobiłem Kajmana - działał, kupiłem Taurusa, - działał. Sprzedałem i już wiem że do tego nie wrócę. Takie szkolenie miałem...

Patrzę jak jest zrobione moje radio Siemens. Tam każdy moduł jest w osobnym ekranowanym srebrzonym pudełku, a każda lampa ekranowana z góry i z dołu. Żadnych szumów, gwizdów, interferencji. Jak ustawię jakąś stację to ona tam jest po tygodniu. Czułość radia na CW 0,1 uV i selektywność max 100Hz.
Nie wiem jak to zrobili ale tam VFO nie pływa...

F.

Shy SP5RF
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Urocza zmotka.... - przez SP5RF - 28-02-2012, 22:05

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości