To forum używa plików cookies
To forum wykorzystuje pliki cookies do przechowywania informacji o Twoim logowaniu, jeśli jesteś zarejestrowany, oraz informacji o Twojej ostatniej wizycie, jeśli nie jesteś zalogowany. Pliki cookies to niewielkie pliki tekstowe zapisywane na Twoim komputerze; cookies ustawiane przez to forum mogą być używane wyłącznie na tej stronie i nie stanowią zagrożenia dla bezpieczeństwa. Cookies na tym forum śledzą również, które tematy zostały przez Ciebie przeczytane oraz kiedy miało to miejsce. Prosimy o potwierdzenie, czy akceptujesz, czy odrzucasz zapisywanie tych plików cookies.

Niezależnie od wyboru w Twojej przeglądarce zostanie zapisany plik cookie, aby zapobiec ponownemu zadawaniu tego pytania. W każdej chwili będziesz mógł zmienić ustawienia cookies, korzystając z linku w stopce strony.

Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Urocza zmotka....
#8
Hmm... A w przypadku amatorskich transceiverów jak duży dryf częstotliwości na jednostkę czasu (po wygrzaniu urządzenia) można uznać za akceptowalny? Widzę, że autorzy niektórych prostych konstrukcji nie zwracają na to zbyt wielkiej uwagi. Kiedyś rzuciła mi się np. w oczy jakaś podstawowa homodyna, w której VFO pracowała cewka na amidonie T37-2... W przypadku takiego Taurusa także nie było specjalnych kombinacji - kondensator styrofleksowy, ceramiczny trymer i cewka na zółtym lub białym amidonie. Efekt końcowy zły nie był, aczkolwiek do ideału też daleko...

Jak duża niestabilność jest akceptowana na pasmach? Jak duża rzuca się w oczy podczas prowadzenia dłuższych łączności? Takiego Taurusa albo Bartka można wygodnie używać do robienia dłuższych łączności?
Cytuj


Wiadomości w tym wątku
Urocza zmotka.... - przez SP5RF - 28-02-2012, 22:05

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości