10-05-2012, 19:41
Hmm... A w przypadku amatorskich transceiverów jak duży dryf częstotliwości na jednostkę czasu (po wygrzaniu urządzenia) można uznać za akceptowalny? Widzę, że autorzy niektórych prostych konstrukcji nie zwracają na to zbyt wielkiej uwagi. Kiedyś rzuciła mi się np. w oczy jakaś podstawowa homodyna, w której VFO pracowała cewka na amidonie T37-2... W przypadku takiego Taurusa także nie było specjalnych kombinacji - kondensator styrofleksowy, ceramiczny trymer i cewka na zółtym lub białym amidonie. Efekt końcowy zły nie był, aczkolwiek do ideału też daleko...
Jak duża niestabilność jest akceptowana na pasmach? Jak duża rzuca się w oczy podczas prowadzenia dłuższych łączności? Takiego Taurusa albo Bartka można wygodnie używać do robienia dłuższych łączności?
Jak duża niestabilność jest akceptowana na pasmach? Jak duża rzuca się w oczy podczas prowadzenia dłuższych łączności? Takiego Taurusa albo Bartka można wygodnie używać do robienia dłuższych łączności?

