Wybaczcie, ale sporadycznie przyglądam się Waszej dyskusji i korci mnie by przedstawić moją opinię. Nie neguję w żadnym razie pomysłu zbudowania miernika przesunięcia fazy ale w tym konkretnym przypadku - przesuwnika polifazowego jakoś nie widzę celu. No bo co z tego, że będziemy znali dokładną charakterystykę ampitudowo-fazową przesuwnika, skoro efekt końcowy - wytłumienie niepożądanej wstęgi bocznej zależy o charakterystyk pozostałych elementow torow I/Q.
Nie bardzo widzę też możliwość "dostrojenia" przesuwnika. Więc zamiast poświęcać czas na budowanie przyrządu, może rozsądniej byłoby poświęcić go na znalezieinie metod kompensacji charakterystyk torow...
P.S.
Nasze uszy są bardzo wrażliwe na przesunięcie fazowe sygnałow, na tym głownie opiera się efekt stereo. Kto nie słuchał transmisji CW/SSB w trybie "binaural" powienien jak najszybciej to uczynić.
Nie bardzo widzę też możliwość "dostrojenia" przesuwnika. Więc zamiast poświęcać czas na budowanie przyrządu, może rozsądniej byłoby poświęcić go na znalezieinie metod kompensacji charakterystyk torow...
P.S.
Nasze uszy są bardzo wrażliwe na przesunięcie fazowe sygnałow, na tym głownie opiera się efekt stereo. Kto nie słuchał transmisji CW/SSB w trybie "binaural" powienien jak najszybciej to uczynić.

